Od akcji z lodami minęły trzy dni . Ja codziennie chodziłam do firmy a Nathan wraz z chłopakami chodzili na wywiady , kręcili fragment teledysku , mieli koncerty na których zawsze byłam . Niestety potem musieliśmy spakować się i niestety opuścić Vegas . W samolocie razem z Nathanem oglądałam film na jego laptopie ale jakoś zachciało mi się spać i zasnęłam oparta o jego ramię . Po bliżej nieokreślonym mi czasie Nath obudził mnie pocałunkiem . Gdy dolecieliśmy , na lotnisku mnie powitali rodzice a chłopaków - fanki . Gdy zobaczyły mnie i Nathana trzymających się za ręce nie były zachwycone . Część się cieszyła i gratulowała nam , część patrzyła na mnie wilkiem . Nie byłam zdziwiona , na ich miejscu zareagowałabym identycznie . Podeszłam do rodziców , wyściskali mnie a potem przywitali się z chłopakami . Tata zaprosił ich na uroczystą kolację . Chłopcy pojechali do hotelu , ja do domu . Rozpakowałam się i wzięłam prysznic . Założyłam w miarę eleganckie ubrania i zeszłam na dół . Mama i tata siedzieli przy wielkim stole który zawsze jest przynoszony na święta . Chłopaków jeszcze nie było więc siadłam razem z nimi . Pogadaliśmy trochę o wyjeździe do Las Vegas . Oczywiście nie obyło się bez pytań o Nathana . Wszystko im wyjaśniłam i w tym momencie przyszli chłopcy . Nathan siadł koło mnie , reszta siadła gdzie było wolne . Gawędziło nam się bardzo miło dopóki nie doszło do tematu pracy chłopaków :
- To co chłopaki , gdzie chcecie następną trasę ? - pyta dziarsko mój tata , chłopaki od razu wymyślają jakieś niestworzone miejsca , Nathan spogląda na mnie smutno
- A ty Nathan ? Gdzie chciałbyś jechać ? - pyta moja mama i wszyscy milkną
- Najchętniej zostałbym w Londynie ... - powiedział z westchnieniem i spogląda na mnie
- Sidney może przecież jechać z wami - powiedział mój tata jakby to było oczywiste
- Tak ale Sid nie będzie miała czasu na sesje i pokazy . Nie chce żeby rezygnowała z czegoś co uwielbia bo ja chce mieć ją przy sobie - powiedział a moja mama dusi "oooooh " które z pewnością chce wykrzyczeć ale wie że mój tata tego nie znosi
- Nathan przestań bo się zawstydzam - zaśmiałam się aby rozładować atmosferę .
Dokończyliśmy kolację i przenieśliśmy się do salonu . Zaczęliśmy oglądać zdjęcia z mojej sesji , oczywiście nie mogłam pominąć historii z Justinem , która doprowadziła moich rodziców do łez . Potem chłopaki zaczęli się zbierać , pożegnałam się nimi a najdłużej żegnałam się ze swoim chłopakiem . Przez następne dni mało co widziałam Nathana i resztę . A jeśli już to w telewizji . Nie miałam czasu żeby myśleć o tym bo znowu miałam pokaz , sesje i inne pierdoły . A mimo to tęskniłam , pisałam z nim sms - y ale co chwila któreś z nas pisało
" zw idę na zdjęcia " ,
"zw idę na wywiad " ,
"teraz nie mogę " ,
"jestem zmęczony/a , nie mam siły pisać " .
Z czasem nie widywaliśmy się w ogóle . Bardzo za nim tęskniłam , a on za mną .
To było naprawdę dziwne , być w tym samym mieście a nie móc się spotkać . Po prawie trzech tygodniach powiedziałam "Dość ! " . Spytałam jednego z fotografów czy mogłabym przyjść wcześniej żeby szybko skończyć , zgodził się . Zadzwoniłam do Nathana :
- Teraz nie mogę kochanie , jestem w radiu - usłyszałam szept mojego chłopaka a potem ciszę .
Rozłączył się . " No tak , mogłam się domyślić " mruknęłam sama do siebie i poszłam do domu . Nie mogłam tam wysiedzieć , byłam sama w wielkim domu . Rodzice wyjechali na kilka dni do Paryża żeby załatwić jakiś kontrakt . Wsiadłam na motor i pojechałam do kawiarni na jakieś lody albo ciasto . Podeszłam do lady i zamówiłam szarlotkę z lodami i bitą śmietaną . Siadłam na krześle przy ladzie . Gdy dostałam zamówienie zaczęłam grzebać w torebce aby znaleźć portfel . W tym momencie podszedł do mnie jakiś chłopak :
- Cześć ! Nie szukaj kasy , ja zapłacę - powiedział uśmiechnięty promiennie , tak był ładny
- Nie , dzięki - mruknęłam i pomachałam mu przed oczami bransoletką od Nathana .
Przeczytał z trudem napis "Togheter " , uniósł ręce w obronnym geście i odszedł . Zjadłam deser i pojechałam do parku . Siadłam na ławce i wystawiłam twarz do słońca . Nagle usłyszałam 'Glad You Came ' , wyciągnęłam telefon z torebki . Nathan :
- Gdzie ty jesteś ? - usłyszałam na wstępie zdenerwowany głos Natha
- W parku a co ? - spytałam
- No przyjechałem do ciebie do domu , a ciebie nie ma . Domyśliłem się , że pewnie wcześniej skończyłaś ale cie nie było w domu i zacząłem się martwić - Nathan gadał jak dla mnie z deka chaotycznie , no ale w końcu jest zdenerwowany
- Dobra spokojnie - powiedziałam
- Siedź tam , ja zaraz przyjdę - powiedział i się rozłączył .
Czekałam na niego jakieś 10 minut . Zobaczyłam go jak biega między alejkami szukając mnie wzrokiem , w ręce trzymał bukiet róż . Pomachałam mu , zaczął biec w moją stronę . Gdy był tuż przede mną wstałam i wskoczyłam na niego . Objęłam go udami w tali i mocno go przytuliłam :
- Stęskniłem się za tobą ... - wyszeptał cicho Nathan
- Ja za tobą też - powiedziałam i pocałowałam go namiętnie .
Siedliśmy na ławce , znaczy on , a ja na jego kolanach . Nathan podstawił mi pod nos bukiet róż :
- To dla ciebie - powiedział z szerokim uśmiechem
- Dziękuje - uśmiechnęłam się i cmoknęłam go w usta .
Siedzieliśmy na tej ławce dość długo , gadaliśmy , śmialiśmy się i okazywaliśmy sobie czułości . Gdy zaczynało się robić ciemno , postanowiliśmy iść do mnie . Od razu skierowaliśmy się do sypialni . Zaczęliśmy się szybko rozbierać . Nadzy padliśmy na łóżko a potem już poszło szybko . Ale to nie było to samo . Przynajmniej dla mnie . Nathan był chyba zadowolony .
Po wszystkim położył się na moim brzuchu , bawiłam się jego włosami . Po chwili ciszy postanowiliśmy iść na dół , do salonu . Ubraliśmy się i siedliśmy na kanapie . Nathan obejmował mnie prawym ramieniem a ja trzymałam nogi na jego nogach :
- Sidney ... - zaczął jakimś takim dziwnym głosem
- Tak ?
- Wiesz , że cie kocham prawda ? - spytał cicho a ja zrobiłam ubawioną minę
- No pewnie , że wiem głuptasie co to za pytanie ? - powiedziałam
- Spędzamy ze sobą coraz mniej czasu , i dawno ci nie mówiłem że cie kocham - westchnął a mi zaczęły napływać łzy do oczu
- Wiem ... - szepnęłam a on spojrzał mi w oczy , miałam wrażenie że sam miał łzy w oczach
- Sidney ... bo ja ... - powiedział a ja zamknęłam oczy
- Powiedz od razu - rzuciłam , nie wiedziałam o co chodzi ale to musiały być złe wieści
- Ja znowu wyjeżdżam , nie będę miał prawie w ogóle czasu żeby do ciebie przyjechać . Ty pewnie gdzieś wyjedziesz ... - mówił i głos mu się łamał a ja płakałam już na całego
- Sidney nie płacz - wydusił Nath i mocno mnie przytulił
- Czyli to koniec ? - spytałam cicho
- Nie , ja i tak będę cie zawsze kochać . Ale wiesz ... " jeśli kogoś kochasz , daj mu wolność , jeśli cie kocha to kiedyś wróci " .
No i jest ! Zaskoczone ? Ja też bo w ogóle tego nie planowałam ! xd
Mam nadzieje , że co poniektórzy mnie nie zabiją ale jakby co to testament już spisany ;p
Rozdział z dedykacją dla mojej Cioci Willow ;****
Mamy Chrzestnej ;****
Oraz mojej Martynki ;**** - pamiętaj ! to czarne to rodzynki xd
Kocham was dziewczęta ♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Dostałam kolejną nominację do Liebster Awards za co dziękuję LuLa Luletka
Pytania :
1) Jakie jest twoje marzenie?
Iść na koncert The Wanted ! ;p
2) Co byś chciała robić w przyszłości?
Być patologiem xd
4) Jakie są twoje hobby?
Taniec , siatkówka i pisanie bloga ;D
5) Lubisz matematykę?
Nie -,-
6) Książka czy film?
Książka raczej ;]
7) Lubisz One Direction?
NIENAWIDZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
8) Tymbark czy Frugo?
Frugo <3
9) Jaki masz rozmiar butów?
41 ;)
10) Co zrobiłaś najbardziej szalonego w życiu?
Pffff ... nie wiem xd
11) Umiesz grać jakimś instrumencie?
Nieee xD ale bardzo bym chciała nauczyć sie grać na pianinie albo gitarze elektrycznej ;p
What the Fuck ?!
OdpowiedzUsuńWhy?!
I'm waiting for the next chapter !
ZABIJE !!!!!!
OdpowiedzUsuńJak mogłaś ?!
Będę płakać :(:(
Pisz szybko kolejny tak zajebisty rozdział <3
MAJĄ BYĆ RAZEM !!!!
;ooooooooooooooooooooooooooooooooo
OdpowiedzUsuńnie zabijać? hahahaha
OdpowiedzUsuńrozwalasz mnie.
i tak cie zabiję. nie ma opcji babe.
nie żyjesz ja ci to mówię.
i wisi i to co będzie dalej
nie zyjesz!
oni mają być razem! błagam zrób to dla mnie.
psujecie mi dzis wszyscy rozdzial.
wszyscy takie smutasy dziś piszą. z śniegu sie nie cieszycie że tak mi tu smęcicię gimbusy jebane. i tak cię kocham. liczę na szybki obrót akcji bo inaczej[*] zgona babe.
z poważnaiem Naile
i sorka za błędy hehe;D
Usuńale oni mają być razem !!
OdpowiedzUsuńnie wybaczę ci tego , że ich rozdzielasz
dawaj następny
No ja rozumiem, że idzie koniec świata, bo wszędzie o nim mówią, ale żeby aż tak?
OdpowiedzUsuńCo to ma być za zakończenie rozdziału co?
Namieszałaś.. :P
Czekam na następny eh.. bo co mi pozostało.. ;);**
Grabisz sobie dziewczyno, oj grabisz!!!!
OdpowiedzUsuńGrrrr!!!!
Lepiej wyrzuć te grabki bo będzie z Tobą źle!!
I chociaż zachwycam się Wspaniałością tego dzieła...
Mam ochotę "coś" Ci zrobić!
A to "coś" nie jest miłe...
No ja mam nadzieję, że się poprawisz...
Bo jak nie...
Lepiej żebyś nie wiedziała...
Tak więc czekam na więcej ;P
Kocham Cię Kasiu ;***
NIE NIE NIE NIE. ONI. MAJĄ. BYĆ RAZEM. RAZEM, ROZUMIESZ TY MNIE?
OdpowiedzUsuńno.
a więc. MAJĄ BYĆ RAZEM.
dziękuję za uwagę i poproszę nexta :D
.... ?!
OdpowiedzUsuńJak możesz im to robić?!
Przecież to taka świetna para....
Ale rdz i tak genialny :D
Mam nadzieję, że szybko dodasz nexta, weny ;****
ale cie zjadł .
OdpowiedzUsuńnie chcę widzieć jego przełyku .
^fragment naszej rozmowy . xdd
ojj , widzisz jakie z nas murzyny ? :D
dziękuję za dedyk ! :*
to czarne to też rodzynki ! ;]
taka jestem szalona ! xdd
ty się spoufalasz z batmanem ! :p
rozdział zaisty . ^^
ale czemu ona znowu go nie będzie widzieć ?!
no czemu ? ! :c
jesteś Okrutna Kasia ! ;>
OK ! :D
kocham cię ty mój BBB - Bro Bambusie Batmana .
kc ! ♥♥♥♥
aaaa! :D
OdpowiedzUsuńo matko kochana ;D
Nie , ja i tak będę cie zawsze kochać . Ale wiesz ... " jeśli kogoś kochasz , daj mu wolność , jeśli cie kocha to kiedyś wróci " . ;D
wzruszające hahahaahhahahaha ;D
dawaj nn ! ;D
http://likeasweets.blogspot.com/