środa, 8 sierpnia 2012

Rozdział 6 :]

Wparowałam do pokoju i szybko zamknęłam za sobą drzwi balkonowe i zasłoniłam zasłony . Rzuciłam się na łóżko , zdjęłam szpilki i leżałam na nim patrząc w sufit .   " Jak oni mogą ?! Co to w ogóle miało być ? Ja przedmiotem zakładu ? O nie , tak nie będzie ! " pomyślałam i usłyszałam jak wszyscy wychodzą z pokoju Nathana . Na początku byłam zszokowana ale teraz się wkurzyłam . I to ostro . "Moi idole się o mnie zakładają . Nie no fajnie , nie powiem . Ale i tak jestem zła " pomyślałam . Usłyszałam pukanie w szybę i podskoczyłam . Podniosłam się i zobaczyłam , że na balkonie stoi Nathan :
- Sidney , otwórz - powiedział pukając w drzwi balkonowe
- Nie , idź sobie . Załóż się o kogoś innego ! - rzuciłam wkurzona i podeszłam do okna . Gniewnie odsłoniłam firankę i wściekła popatrzyłam na niego .
- Proszę cie otwórz , chcę cie przeprosić - powiedział zbolałym tonem
- Przepraszaj - rzuciłam krzyżując ręce na piersi . Odetchnął głęboko .
- Po koncercie chłopaki się ze mną drażnili , że mam cie zostawić bo jesteś dla mnie za dobra . Wiesz , za wysokie progi na moje nogi . Spodobałaś się Tomowi i reszcie a ja zazwyczaj im zabierałem dziewczyny więc teraz o się toczy o ciebie wojna . Nie miałem wyjścia , znowu by mówili , że Baby Nath wymięka jak trzeba trochę ruszyć głową . Naprawdę przepraszam - powiedział smutny i spuścił głowę . " Nie wierzę , że to robię " pomyślałam i otworzyłam drzwi . Siadłam na łóżku a lekko oszołomiony Nathan wszedł i siadł obok mnie .
- Pomogę ci wygrać - powiedziałam w końcu a on rozpromienił się na co wywróciłam oczami .
- Nie myśl sobie nie wiadomo czego . Pomogę ci wygrać bo mnie zbajerowałeś tą gadką - powiedziałam z uśmiechem na on mnie przytulił co wprawiło mnie w oszołomienie .
- Dzięki jesteś wielka ! - powiedział radośnie a ja szybko wyrwałam mu się  .
- Nie rób tak , jeszcze nie zaczęłam ci pomagać - zaśmiałam się i wstałam - No już jazda . Zabieraj ten gwiazdorski tyłek z mojego pokoju - powiedziałam i zaczęłam go popychać na balkon 
- Myślisz , że mam fajny tyłek ? - spytał unosząc brwi i szeroko się uśmiechając .
- Wy wszyscy myślicie , że jestem seksowna a to ja myślę , że masz fajny tyłek - powiedziałam i wypchnęłam go na balkon po czym zamknęłam drzwi . Zeszłam na dół i weszłam do kuchni gdzie pił kawę mój tata . Mama została w biurze w końcu ktoś musi pilnować biznesu . Siadłam na przeciwko niego . Gosposia krzątała się po kuchni , coś gotowała :
- Który ci się najbardziej podoba ? Ten najmłodszy nie ? - spytał tata odkładając kubek 
- Może - odpowiedziałam wymijająco
- Ja już im mówiłem , że ich obserwuje i to tobie też to mówię - powiedział poważnie 
- Dobrze , będę grzeczna - rzuciłam z uśmiechem 
- Zawołaj ich na obiad . Muszą coś zjeść przed nagrywaniem - mruknął i zaczął czytać gazetę . Wywróciłam oczami i poszłam na górę . Nie chciało mi się wchodzić do każdego pokoju osobno więc wrzasnęłam " Obiad ! " i czekałam na efekt .           " Ciekawe czy będą mnie już teraz bajerować " pomyślałam . Chłopcy szybko wyszli na korytarz :
- To co na obiad ? - spytał uśmiechnięty Tom
- Nie wiem , zaraz zobaczymy - powiedziałam i wszyscy zeszliśmy do kuchni . Kiedy siadłam Nathan szybko siadł obok mnie a Max i Tom rzucili się na drugie krzesło które koło mnie stało . Wygrał Tom a zrezygnowany Max siadł obok niego . Śmiałam się z tego pod nosem , nie wiedziałam że będzie gorzej .  

Hehe jest ;d Dzisiaj dla :
~Anku ;d ( Mamy Chrzestnej ) - bo się wczoraj wkurzyła a ja chciałam ci poprawić humor ;*
~ Love - no strasznie chciała ten rozdział ;*
~Mojej Martynce - bo dzisiaj po 2 tygodniach rozłąki w końcu ją zobaczę ! ;*
Dziękuję za takie miłe komentarze i ponad 1000 wejść , jesteś zajebiste !
Kocham was <333
8 komentarzy - rozdział :]

wtorek, 7 sierpnia 2012

Rozdział 5 :]

- Sid ? Co jest ? - usłyszałam Rose w telefonie ale nie mogłam nic powiedzieć . Stałam i patrzyłam na Nathana który miał ręce w kieszeniach i uśmiechał się jakby wygrał milion na loterii.
- Rose ... oddzwonię potem ... - wydusiłam i rozłączyłam się od razu po czym schowałam telefon do kieszeni . "Zachowaj zimną krew , podobna jesteś ładna więc to wykorzystaj !" pomyślałam . Uśmiechnęłam się do niego odgarniając włosy :
- Nie uwierzysz mi , jeśli ci powiem że nie mówiłam o tobie , prawda ? - spytałam ze śmiechem na co on też się zaśmiał .
- Nie , nie kupie tego - powiedział ale zrobił minę jakby wpadł na pomysł - Chyba , że się ze mną umówisz - dodał unosząc brew a ja przez chwilę myślałam że się przesłyszałam .
- Z tobą ? Umówić się ? Eeee ... to chyba nie jest dobry pomysł - powiedziałam szybko uśmiechając się głupkowato . On zrobił zdziwioną minę .
- A to czemu ? - spytał przybliżając się do mnie , stał dokładnie na przeciwko mnie i mimo że miałam szpilki i tak byłam dużo niższa . Nie chciałam się z nim umówić od razu bo pomyśli , że jestem łatwa .
- Po prostu . Znam cie za krótko i nie potrafię ocenić czy mogę ci zaufać - odpowiedziałam co mi na myśl przyszło i chciałam go wyminąć ale on złapał mnie za nadgarstki i przycisnął do barierki .
- Tak ? Mnie można zaufać - powiedział dumnie . Zawiał wiatr i zwiał mi na twarz kosmyk włosów którego nie mogłam odgarnąć bo Nathan trzymał mnie na nadgarstki . Puścił jedną moją rękę i założył mi go za ucho a ja nie wiedziałam co zrobić . Gapiłam mu się w oczy jak idiotka a on słodko się uśmiechał i też patrzył w moje . 
- Co wy dajecie ? - usłyszałam zdziwiony głos Toma . Obydwoje odskoczyliśmy od siebie  .
- Nic - rzuciłam i uśmiechnęłam się do obydwóch .
- Jasne ... młody chodź pogadać - powiedział Tom patrząc na mnie i Natha podejrzanie . Oni weszli do pokoju Nathana a ja szybko napisałam sms do Lili i Rose żeby weszły na skype 'a . Po chwili już rozmawiałyśmy na wideoczacie . Opowiedziałam im wszystko . Obydwie ochrzaniły mnie o to , że nie chciałam się umówić z Nathem . No Lily trochę udawała , że jest zła . Niestety dziewczyny nie mogły do mnie przyjść bo jutro jadą warsztaty taneczne i wracają za miesiąc więc cały dzień się pakują . Pożegnałam się z nimi i życzyłam dobrej zabawy po czym wyłączyłam laptopa . Usłyszałam jak drzwi do pokoju Nathana otwierają się i zamykają . Okazało się że cały zespół się u niego zebrał . Wyszłam na czworaka na balkon i zaczęłam podsłuchiwać , obserwowałam pokój lekko wychylona zza ściany mimo , że zasłaniała mnie firanka oni i tak mogliby mnie zauważyć . Ale całą uwagę skupiali na Nathanie :
- Młody , nie pozwalaj sobie ! - to był chyba Tom
- Ale o co ci chodzi ? - spytał Nathan 
- Nie dowalaj się do Sidney bo nie masz szans - warknął Jay a mnie zatkało .
- O co wam chodzi ? Jest dla was za młoda - rzucił gniewnie Nathan
- No i co ? Jest taka seksowna , że różnica wieku jakoś mi nie przeszkadza - powiedział Tom a ja otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia . " Ja seksowna ? Kurde mam tak napisane na piżamie ale to wszystko ! " pomyślałam otępiała i słuchałam dalej .  
- Tom dobrze mówi . Słuchaj , młody , założę się z tobą o co tylko chcesz , że jej nie zdobędziesz tylko któryś z nas - wyzwanie rzucił Max
- Zdobycie w sensie ? - dopytywał się Nath
- Seks to przesada . Ten , który pierwszy się z nią umówi i pocałuje się z nią tylko tak konkretnie , to wygrywa - powiedział Tom
- Dobra ten kto wygra przez tydzień rozkazuje przegranym . To kto przyjmuje wyzwanie ? - spytał Max
- Ja - rzucił Jay
- I ja - mruknął Tom
- Ja mam dziewczynę więc odpadam . Będę sędziom - stwierdził Siva
- Nathan a ty nie ? Tchórzysz ? - spytał złośliwie Tom
- Jak zwykle ! - zaśmiał się Jay
- To nie jest dobry pomysł . Sidney się wkurwi , jak się o tym dowie - powiedział i popatrzył ukradkiem na mnie przepraszającym wzrokiem a ja zamarłam . Uścisnęli sobie dłonie a ja oczadziała szybko wróciłam do swojego pokoju .      

Hehehe jest ;d Rozdział dedykuję mojej Martynce , wracaj z tej Anglii ( wiem że dzisiaj lecisz ;p ) bo zdycham tu bez ciebie ! ;* Mam nadzieję , że wam się podoba ;)
Kocham was dziewczęta <333
8 komentarzy = rozdział :]  

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Rozdział 4 :]

Cała piątka gapiła się na mnie z głupawymi uśmieszkami a ja stałam i nie wiedziałam co zrobić . Dopiero mój tata przerwał ciszę :
- Sidney , idź się przebierz .... i zejdź do nas - wydukał a moje oszołomienie minęło
- Chciałam się napić . Wezmę picie i idę się przebrać - powiedziałam i posłałam chłopakom uśmiech . Weszłam do kuchni , wzięłam butelkę wody i wróciłam . Gdy szłam po schodach chłopaki patrzyli się na mnie ukradkiem i starali się słuchać mojego taty ale nie Nathan . On nie mógł ode mnie oderwać wzroku co nie umknęło uwadze mojemu ojcu . Puściłam mu oko i zniknęłam na piętrze . Szybko wzięłam prysznic i modliłam się aby chłopcy tam jeszcze byli gdy zejdę . Uczesałam się a potem ubrałam krótkie , czarne spodenki z podwyższonym stanem , wpuściłam do nich turkusową bokserkę i szpilki pod kolor bluzki ( jestem strasznie niska a przy chłopakach wyglądam jak karzeł ) chwyciłam wodę i zeszłam na dół . Stukanie obcasów było na bank słychać na dole bo usłyszałam :
- O , nareszcie idzie ! - powiedział wymownie mój tata
- Jestem po imprezie mam brawo mieć wolniejsze ruchy - powiedziałam i siadłam na kanapie gdzie było wolne miejsce , czyli pomiędzy Tomem i brzegiem kanapy , Nathan siedział naprzeciwko mnie na fotelu i posłał mi uśmiech na co ja mu odpowiedziałam tym samym . Zwykle nie ulegam chłopakom ale on jakoś na mnie działał i nie mogłam robić inaczej . Można powiedzieć , że dałam mu szanse aby mógł mnie zdobyć , a to nie łatwe bo ja nie ufam facetom .
- A tak w ogóle to czym zawdzięczamy wizytę chłopaków w naszym domu ? - spytałam 
- Będę z nimi współpracował . Przy teledysku i nowej płycie - odpowiedział tata 
- To super - rzuciłam z uśmiechem - Chyba zacznę wpadać do was do pracy - zaśmiałam się kierując słowa do taty i zaczęłam pić wodę z butelki
- Nie będziesz musiała . Mamy duży dom więc chłopaki zamieszkają u nas przez ten miesiąc - powiedział a ja zakrztusiłam się wodą . Zaczęłam kasłać a Tom poklepał mnie po plecach :
- Chyba nie jest zachwycona - powiedział Jay patrząc na mnie z przerażeniem . 
- Chyba właśnie jest - rzekł mój tata z uśmiechem
W końcu się uspokoiłam i podziękowałam Tomowi .
- Ale że co ? - spytałam z niedowierzeniem - Myślałam , że będę mieszkać w hotelu - dodałam
- Wtedy fanki nie dadzą im spokoju . Tu będzie im dobrze a ty będziesz miała nie byle jakie towarzystwo - powiedział tata 
- Wasze walizki już czekają w 5 pokojach na piętrze . Każdy ma własną łazienkę . Idźcie się rozpakować - powiedział tata i wstał a chłopaki jak na komende razem z nim - Sidney was zaprowadzi - dodał i wyszedł z salonu , widziałam ze dusił się ze śmiechu . Pewnie śmiał się ze mnie . Odwróciłam się do chłopaków :
- Chodźcie - rzuciłam i szybko poszłam na schody
- Co nie cieszysz się , że będziesz z nami mieszkać ? - spytał rozbawiony Tom
- Jej reakcja mówi sama za siebie - zaśmiał się Max
- Nie , ciesze się tylko ... zdziwiłam się - powiedziałam z uśmiechem kiedy weszliśmy na korytarz . Było tu dokładnie sześć pokoi , w tym jeden mój . 
- Proszę . Musicie poznać po walizkach bo nie wiem czyj jest który . To mój pokój jak coś , pukajcie - powiedziałam i weszłam do pokoju . Chwyciłam telefon i wybierałam numer do Rose . Słyszałam jak chłopaki otwierają drzwi i gadają między sobą więc wyszłam na ogromny balkon połączony z pokojem obok . Rose odebrała prawie od razu :
- No i co zdychasz po imprezie tak jak ja ? - spytała ze śmiechem
- The Wanted u mnie mieszkają ! - prawie krzyknęłam 
- Że co ? - wrzasnęła do telefonu
- No bo ... - i opowiedziałam jej wszystko  . Rose słuchała uważnie śmiejąc się co jakiś czas . Gdy skończyłam :
- O Mój Boże - wydusiła Rose - Zazdroszczę !
- Nie ogarniam tego ! Najładniejsi faceci jakich widziałam u mnie mieszkają ! - powiedziałam rozmarzona 
- A szczególnie Nath - droczyła się
- Tak , szczególnie Nath - zgodziłam się i usłyszałam chrząknięcie. Odwróciłam się przerażona i zobaczyłam na balkonie uśmiechniętego od ucha do ucha Nathana . Na śmierć zapomniałam , że pokój obok mojego ma ten sam balkon co ja .

No i jest ;d Na urodzinach zamiast świętować pisałam rozdział z notatniku w telefonie xd Jestem zadowolona z efektu ;) Rozdział dla wszystkich czytelniczek ;*** Dzięki za 795 wejść O.o
Kocham was <333
8 komentarzy = rozdział :]       

sobota, 4 sierpnia 2012

Informacja ! :]

Dziewczyny ! 
Następny rozdział dodam dopiero w poniedziałek bo jutro idę na urodziny chrześniaka mojej mamy i nie ma mnie cały dzień bo to w innym mieście ; / Postaram się dodać go dodać jak najszybciej bo wiem że niektóre osoby ( tak Mamo Chrzestna i ty Gumiśka ;p ) strasznie się niecierpliwią ;)
Kocham was i obiecuję napisać rozdział jak najszybciej <3333    

Rozdział 3 :]

Razem z dwójką innych dziewczyn zostałyśmy poprowadzone przez ochroniarza za kulisy . Chłopcy już tam na nas czekali . Stali , pili wodę i o czymś mówili ale nie było słychać o czym . Gdy nas zobaczyli Tom wypluł wodę , którą akurat pił co wywołało fale śmiechu . Ku mojemu zdziwieniu Nathan trochę się zmieszał kiedy nas zobaczył :
- I co , podobał się koncert ? - spytał Max , gdy już się wszyscy uspokoili 
- Tak , bardzo - powiedziałyśmy równo
- Możemy sobie zrobić z wami zdjęcia ? - spytała niska brunetka która z nami przyszła
- Jasne - powiedzieli równo i każdy zaczął robić sobie foty . Każdy z każdym ( jak w modzie na sukces xd ) miał kilka fot . W pewnym momencie Jay zaczął się przyglądać mojej bluzce :
- Jaką ty masz fajną koszulkę - powiedział uśmiechnięty
- " I love British Boys " miło nam - dodał Nath uśmiechając się zniewalająco
- A kto ci powiedział , że to o was ? - spytałam rozbawiona
- Mów co chcesz  , ja wiem swoje - rzekł dumnie Tom na co parsknęłam śmiechem
- Sidney musimy iść - powiedziała Lily pokazując na zegarek
- A no tak - złapałam się za głowę - My już idziemy miło było was poznać - krzyknęłam i zaczęłyśmy biec w stronę wyjścia 
- Poczekaj ! - wrzasnął Nath i podbiegł do mnie - Dasz mi swój numer ? - spytał unosząc brew 
- Tak - powiedziałam z uśmiechem ale Rose pociągnęła mnie za rękę 
- Nie ma czasu no ! - mruknęła a Nathan wyciągnął do mnie rękę w której miał karteczkę 
- Masz mój . Wszystkiego najlepszego - powiedział z uśmiechem i odszedł a ja w podskokach wybiegłam z dziewczynami z hali wsadzając kartkę z numerem do torebki . Pobiegłyśmy do domu gdzie przebrałyśmy się na imprezę . Wsiadłyśmy do taksówki i pojechałyśmy do klubu . Wszyscy już tam byli a gdy mnie zobaczyli znowu odśpiewali mi " Happy Brithday " i wznieśli toast . No a potem wiadomo taniec , alkohol i gadka z facetami . Tańczyłam z moimi kolegami i koleżankami bo nazwać ich przyjaciółmi nie można . Po prostu są znajomymi . Oczywiście jak to na urodzinach alkohol szedł hektolitrami . Nie mam słabej głowy i nie upijam się tak szybko jak Lily i Rose ale dziś przeszłam samą siebie . Nie wiem jak znalazłam się w domu i nie mam pojęcia jak udało mi się założyć moją piżamę . 

Rano obudził ból głowy wywołany jakąś głośną rozmową . " Jak tak to cisza w domu ale gdy jestem po imprezie to głośno jak cholera " pomyślałam i siadłam na łóżku :
- Muszę się wykąpać ale najpierw idę się napić - mruknęłam sama do siebie i wstałam . Popatrzyłam w lusterko - włosy jak murzyńskie afro (tylko że czerwone) , oczy podkrążone i do tego koszulka od piżamy z napisem  I 'm sexy and I know it ." Cudnie to wygląda " pomyślałam . Założyłam sobie normalne majtki ( bo na imprezie miałam stringi a nie miałam zamiaru świecić tyłkiem przed tatą ) i wyszłam z pokoju . Rozmowa była coraz bardziej wyraźna i uczestniczył w niej ktoś oprócz moich rodziców ale mi to zwisało , musiałam się czegoś napić , choćby kranówy . Gdy zeszłam do połowy schodów usłyszałam jak mój tata mówi :
- To pewnie moja córka . Jest waszą fanką i wczoraj była na waszym koncercie . 
Gdy moim oczom ukazał się salon zobaczyłam pięciu chłopaków którzy siedzieli na kanapie i omiatali mnie wzrokiem od góry do dołu z otwartą buzią . Tak , to nie byli przypadkowi chłopcy . To byli The Wanted .


Tadam ! xd Dziękuje za ponad 500 wejść ! Na blogu moim i Martyny zobaczyłam dziś magiczną liczbę : 30 000 wyświetleń O.o Kłaniam się za wszystkie wejścia ;) Wybaczcie że taki krótki ale musiał sie odpowiednio skończyć ;d
Kocham was dziewczyny <333
8 komentarzy = rozdział ;]  

czwartek, 2 sierpnia 2012

Rozdział 2 :]

Całe w skowronkach wyszłyśmy na dwór . Lili miała na sobie krótkie jeansy i T-shirt z The Wanted , Rose też tylko z innym zdjęciem i czerwone spodenki , obie na nogach miały Nike ' i . Ja ubrałam koszulkę z napisem " I Love British Boys " miętowe spodenki i Conversy . Roześmiane i naładowane pozytywną energią szłyśmy ulicą . Kiedy doszłyśmy na tą odpowiednią naszym oczom ukazała się hala koncertowa i cała zgraja wrzeszczących fanek . Szybko wtopiłyśmy się w tłum i dla zabawy razem z nimi krzyczałyśmy , chociaż nie wiedziałyśmy na co właściwie się wydzieramy . Dopiero po chwili zobaczyłyśmy duży czarny samochód . Zatrzymał się przed wejściem wytyczonym przez ochroniarzy a ze środka wyszli kolejno Max , Tom , Jay , Siva i ( wśród najgłośniejszych wrzasków ) Nathan . Musiałam to przyznać - na żywo był jeszcze ładniejszy a jego uśmiech powalał . Gdy weszli do środka razem z dziewczynami wepchałyśmy na sam przód kolejki . Jako że miałyśmy wejścia dla V.I.P weszłyśmy bez problemu . Siedziałyśmy jak na szpilkach ale w końcu zaczął się koncert . Chłopcy wyglądali świetnie i tak samo śpiewali a fanki razem z nimi . Gdy Max zapowiedział , że teraz śpiewają " Lie to me " cały zespół zszedł ze sceny ... do publiczności ! Każdy członek wybrał jedną dziewczynę na scenę . Został tylko Nathan i ... szedł w naszą stronę ! :
- Chyba idzie po mnie ! - pisnęła Lily ale Nathan uśmiechnął się tylko do niej i wyciągnął rękę .. do mnie .
- Mogę ? - spytał z uśmiechem a ja wpatrywałam się w jego boskie oczy
- Jasne - wydusiłam i trzymając się za ręce odeszliśmy kawałek ale podbiegła do nas Rose i powiedziała mu coś na ucho po czym szybko odeszła . Nathan przyjrzał mi się i poprowadził na scenę .
- Co ona powiedziała ? - spytałam w końcu 
- Nie musisz wszystkiego wiedzieć - wystawił mi język . Zaczęła grać muzyka , gdy była kolej Natha zaczął śpiewać do mnie :
" So kiss me and tell me I'm the one
There's no other, no other one you want
Baby, kiss me, make sure you close your eyes
Or we fall down
(We fall down)
Yes, we fall down "

"Jeżeli to sen to ja chcę zapaść w śpiączkę " pomyślałam gdy Nathan śpiewał to do mnie . Objął mnie ramieniem w talii a że ja byłam od niego dużo niższa byłam mu pod pachę ( wiecie o co mi chodzi nie ? xd nie umiem tego opisać ;p ) i również objęłam go w tali . Jego perfumy był tak cudowne , że przez chwilę miałam ochotę zamruczeć . Po odśpiewaniu piosenki chłopaki podziękowali dziewczyną , ściskali je i dawali im buziaki ale Nath mi nie .W końcu dziewczyny zaczęły schodzić ze sceny ale :
- Poczekajcie ! - powiedział Nath a reszta chłopaków popatrzyła na niego jak na idiotę 
- Sidney ma dzisiaj 19 urodziny i wypadałoby jej zaśpiewać " Happy Brithday " - powiedział uśmiechnięty i zaczął śpiewać . Potem dołączyli chłopcy i wszystkie fanki . Ja stałam jak sparaliżowana i głupkowato się uśmiechałam . Gdy skończyli Nathan pocałował mnie szybko w policzek i przytulił :
- Wszystkiego najlepszego Sidney - wyszeptał ledwo słyszalnie wśród tych wszystkich wrzasków . Potem podbiegła reszta zespołu wyściskała mnie i wycałowała . Zeszłam ze sceny cała w skowronkach , Lili i Rose do mnie podbiegły i zaczęły mnie ściskać :
- Nie ma za co ! - krzyknęła Rose a ja rzuciłam jej się na szyję                   
- Dziękuje ! Kocham cie ! - wrzasnęłam . Lily nie odzywała się za dużo , chyba jest zła , że Nathan wybrał mnie a nie ją . No i jeszcze to " Happy Brithday " . Ona z całego zespołu najbardziej lubi Nathana tak jak ja , Rose woli Toma . Reszta koncertu minęła baaaardzo szybko . The Wanted zeszli ze sceny a my udałyśmy się na kulisy . 

No dobra nie zrypałam go ;d Podoba mi się ten rozdział ;) To chyba dzięki temu , że życzyłyście mi weny ;] Ten rozdział jest dla wszystkich czytelników ;*** 
Kocham was i dziękuje za 314 wejść <333 
8 komentarzy = rozdział ;p

środa, 1 sierpnia 2012

Rozdział 1 :]

Wskoczyłam na łóżko i zaczęłam po nim skakać jak małe dziecko , które cieszy się z nowej zabawki . Post w całości brzmiał : 

" Jesteśmy teraz w drodze do Londynu . Nowy teledysk będzie kręcony właśnie tutaj ! Spędzimy tutaj cały miesiąc bo nagrywamy nowe kawałki i gramy parę koncertów ! Cieszycie się ?! "

Ja się cieszę ! I to jak ! Nareszcie ! Koncerty chłopaków w Londynie i nowy teledysk . Czy może być coś piękniejszego ? Od razu ochrzaniłam Lili i Rose za to , że nie powiedziały mi od razu . Tłumaczyły się tym , że ja wg nie miałam się dowiedzieć bo to miała być niespodzianka . Chciały mnie zabrać na koncert bo jest jakaś szczególna okazja . Szczerze mówiąc nie wiedziałam jaką więc podziękowałam za to i wybaczyłam im . W końcu dziewczyny wyszły z twitera a ja szybko zadzwoniłam do taty . " Błagam , odbierz ! " - prosiłam w myślach po kilku sygnałach usłyszałam upragnione :
- Tak Sidney ? 
- Tato , wiesz że kocham The Wanted ? - spytałam słodko i usłyszałam westchnięcie po drugiej stronie
- Tak , wiem . Chcesz bilet na koncert , prawda ? Już się dowiedziałaś ? - spytał z westchnieniem 
- Dziewczyny mi powiedziały - powiedziałam - A co , to źle ? - spytałam smutno
- Tak bo to miał być prezent urodzinowy - powiedział a ja zamarłam . " O fuck ! Ja mam jutro urodziny , zupełnie zapomniałam " pomyślałam
- Jeśli załatwisz bilet mi i dziewczyną , to to będzie najlepszy prezent świata ! - powiedziałam radośnie 
- No dobrze , skoro tak mówisz . Muszę kończyć bo zaraz wychodzę na przyjęcie - powiedział ale usłyszałam jeszcze : - Lucy ( moja mama ) ! Załatw 3 najlepsze bilety na tych chłopaków ! - i się rozłączyłam . Wyłączyłam laptopa i wzięłam prysznic . Założyłam moją czadową piżamę , czyli majtki i wielką koszulkę z napisem " Check Me " i położyłam się do łóżka . Po godzinie męczarni w końcu usnęłam .   




                                                ~ Następnego dnia ~ 


Rano wstałam i odprawiłam swój rytuał . Prysznic , ciuchy i zeszłam na dół a tam ku mojemu zaskoczeniu , rodzice ! :
- Cześć - przywitałam się i siadłam przy stole razem z nimi i zaczęłam smarować chleb dżemem
- Cześć - odpowiedzieli dziwnie uśmiechnięci - Wszystkiego Najlepszego ! - dodali równo
- Heh , dzięki - rzuciłam i pocałowałam ich  w policzki
- Tu masz prezent numer 1 - powiedział tata i podał mi pieniądze - To na imprezę - dodał z uśmiechem na co ja mruknęłam licząc je " super , dzięki " 
- To prezent numer 2 - powiedziała mama i podała mi bilety w pierwszym rzędzie z wejściem dla V.I.P - ów na dzisiejszy koncert
- O Matko , dziękuję !- wrzasnęłam i zaczęłam ich ściskać
- To niedaleko więc możecie iść na piechotę , poza tym pewnie i tak nie będzie gdzie zaparkować - rzucił tata gryząc kanapkę
- Jasne . Potem pójdziemy do klubu i wynajmiemy sa... - zaczęłam ale mama mi przerwała
- Sala jest zamówiona . Ta kasa jest na alkohol - powiedziała niezbyt zadowolona
- Aha to super . Kocham was ! - powiedziałam i już chciałam iść a górę ale tata zawołał
- Ej chodź jeszcze na chwilę ! - więc się wróciłam 
- Jest 3 prezent - powiedział z uśmiechem - Tylko , że zobaczysz go jutro więc bądź w stanie iść do ludzi po imprezie . My idziemy do pracy , zobaczymy się rano - mruknął na co ja kiwnęłam głową i pognałam na górę . Zadzwoniłam do dziewczyn i powiedziałam im wszystko . Umówiłyśmy sie na zakupy w końcu nie mogę iść w byle czym . Koncert kończy się około 21 więc pewnie do 22 będziemy za kulisami a potem pójdziemy na imprezę . Okazało się , że dziewczyny gadały z moimi rodzicami i zaprosiły ludzi . Po 4 godzinnych zakupach i wizycie u kosmetyczki  ubrałyśmy się w zakupione ubrania i podekscytowane poszłyśmy na koncert . 




Jest rozdział ;) Nie zbyt mi się podoba i wiem że miało być więcej akcji ale to dopiero w następnym rozdziale bo dziś nie miałam weny a nie chciałam zawalić tej akcji ...  Kurczę chyba wam się nie podoba bo mało wejść mam ;/ Ale może jeszcze się wszystko rozkręci ;p Ten rozdział jest z dedykacją dla Gumiśki ^^
Ale chcę jeszcze podziękować za wszystko mojej mamie i stwierdziłam , że to opowiadanie jest w pewnym stopniu pisane dla ciebie ;***  
Kocham was i pozdrawiam czytelników tego bloga <3333
8 komentarzy = rozdział