Obudziło mnie pukanie . Otworzyłam leniwie oczy i spojrzałam na drzwi . " Nie , to nie do drzwi , nie ten dźwięk " pomyślałam i przekręciłam głowę i drugą stronę , na balkon . Wstałam i podeszłam niepewnie do zasłon , które poprzedniego wieczoru opuściłam :
- Sidney wiem , że tam jesteś . Podnieś te zasłony - usłyszałam Nathana .
Wzięłam do ręki pilota i nacisnęłam guzik . Zasłony zaczęły się podnosić ale podniosłam je tylko do połowy , Nathan schylił się żeby mnie widzieć ja zrobiłam to samo . Dzieliła nas szyba :
- Sidney proszę wybacz mi - powiedział cicho
- Co mam ci wybaczyć ? - spytałam
- Że jestem kretynem i nie potrafię załatwić spraw jak trzeba i że musiałaś patrzeć jak bije się z Tomem i że ... byłem kiedyś kobieciarzem . Teraz już nim nie jestem , liczysz się tylko ty ... - mówił to jakby słowa , które wypowiedział sprawiały mu ból ale na pewno nie taki , jaki sprawiały mi
- Nathan , wybaczam ci ... - powiedziałam a on uśmiechnął się szeroko - Ale to i tak nie znaczenia bo wyjeżdżasz na 6 miesięcy do Stanów - dodałam ze łzami w oczach i nacisnęłam guzik . Nathan zrobił zszokowaną minę :
- Co ?! Sidney ja nigdzie nie jadę , nie bez ciebie ! Sidney ! - krzyczał pochylając się coraz niżej ale w końcu zasłona opuściła się do końca i już go nie słyszałam .
Poszłam do łazienki i odprawiłam poranną toaletę . W głowie cały czas miałam słowa Nathana , a w oczach łzy . Ubrałam się w te ubrania i zeszłam na dół . W salonie siedzieli wszyscy , chłopaki i moi rodzice . Stanęłam na schodach tak , żeby mnie nie widzieli :
- Udało się chłopcy , pakujcie się bo jutro lecicie do Stanów ! - wykrzyknął radośnie mój tata a chłopcy zaczęli klaskać , no Tomowi prawie oczy wyszły z orbit a Nathan zasłonił twarz rękę , żeby nikt nie widział łez w jego oczach
- Spakujcie się teraz bo wieczorem pojedziemy do firmy i załatwimy parę potrzebnych rzeczy związanych z wyjazdem . O 9.00 jutro rano przyjedzie po was limuzyna i razem ze mną lecicie do Los Angeles - powiedział tata a chłopaki zaczęli gadać co tam będę robić i jakie tam są dziewczyny . Zeszłam szybko po schodach i zaczęłam biec do kuchni ale tata mnie zauważył :
- O Sidney ! Słyszałaś , że jednak się udało ?
Mój tata wiedział o mnie i Nathanie ale nie wiedział o kłótni i o tym , że to ja zdecydowałam aby jechali do LA .
- Tak , słyszałam . Wybaczcie jestem głodna - powiedziałam bo nie mogłam znieść spojrzenia Nathana .
Zrobiłam sobie śniadanie ale połowy nie zjadłam . Wstałam , pozmywałam po sobie i zajrzałam niepewnie do salonu , był pusty . Odetchnęłam z ulgą i weszłam do pokoju . Na stole leżał jakiś telefon , nacisnęłam jeden z przycisków żeby zobaczyć tapetę . Zobaczyłam siebie jak stoję cała mokra w fontannie i szeroko się uśmiecham , to zdjęcie z naszej pierwszej randki . Zakuło mnie coś w sercu , wpadłam na pewien pomysł . Weszłam w kontakty i wpisałam "Sidney" , wyskoczyło ale z dopiskiem " My sexy baby , Sidney " , ze łzami w oczach nacisnęłam przycisk " Usuń kontakt " , postanowiłam zrobić to samo u chłopaków . Poszłam do Jaya , pogadałam trochę z nim i pomogłam znaleźć jego telefon w stercie ubrań , był tak zajęty pakowaniem , że nawet się nie zorientował gdy usunęłam swój numer . Następny był Max , tu nie było problemu bo był pod prysznicem więc szybko poszło . Z Sivą też nie było problemu bo on w ogóle nie miał mojego numeru . Najgorzej było z Tomem , tu nie miałam żadnego pomysłu jak go zagadać bo nie miałam ochoty na żadne rozmowy . No ale musiałam coś zrobić więc zapukałam do jego pokoju , żadnej odpowiedzi . Otworzyłam drzwi i zobaczyłam pusty pokój a na środku stertę ubrań i walizkę . Nie mogłam uwierzyć w swojego farta , szybko znalazłam jego telefon i skasowałam numer . Wracałam do siebie gdy nagle , przechodząc obok pokoju Nathana , usłyszałam Toma . Wiem , że nie powinnam ale zaczęłam podsłuchiwać :
- Co zamierzasz zrobić ? - to był Tom
- Nie wiem , ona nie chce mnie znać . Mam nadzieję , że ciągle mnie kocha ale na pewno nie chce ze mną być . Wysłała mnie na 6 miesięcy na drugą półkulę i szczerze mówiąc na jej miejscu zrobiłbym to samo - odpowiedział Nathan .
Uciekłam z tam tond i poszłam do siebie . Chłopaki pojechali do firmy rodziców a ja zaczęłam sprzątać . A co takiego ? Rzeczy Nathana . W szafie , komodzie i pod łóżkiem znalazłam jego 2 koszulki , spodnie i czapkę . Bluzki i spodnie zaniosłam do jego pokoju i położyłam mu na łóżku . Zaczęłam szukać swoich rzeczy ale nic u niego nie znalazłam . Wróciłam do siebie i wszystko co było związane z Nathanem wsadziłam do wielkiego pudła i schowałam do szafy . Nie chciałam , żeby cokolwiek mi o nim przypominało . Wiedziałam jednak , że i tak codziennie będę o nim myśleć . Postanowiłam z kimś pogadać więc zadzwoniłam do Martyny . Przegadałam z nią 2 godziny ale zrzuciłam wszystko mi leżało na sercu . Zeszłam na dół , nabrałam do reklamówki pełno słodyczy , coca- coli i pudełko lodów . Przebrałam się w jakieś luźne ubrania , czyli leginsy i koszulkę od piżamy " I'm sexy and I know it " . Włączyłam sobie kanał gdzie można wybrać film . Hit dnia " I że cie nie opuszczę " . Hit to hit wiec włączyłam ten film i od razu tego pożałowałam . Prawie od początku do końca płakałam albo miałam łzy w oczach . Jadłam coś , wycierałam nos , piłam coś , wycierałam oczy i tak w kółko . Po skończonym filmie posprzątałam po sobie wszystkie śmieci a trochę tego było . Wykąpałam się i położyłam się spać ale nie mogłam zasnąć więc ciągle myślałam o Nathanie . " Jutro wyjedzie i ... będzie dobrze , on odniesie sukces z chłopakami a ja zostanę tu , bez niego "
TA DAM !!! ;]
Udało mi się dodać rozdział ;p Pisałam go nie mając wg weny więc wyszedł trochę kijowy ; / Ale znając was to mnie zbesztacie i powiecie , że jest super xd I za to was kocham ;***** Brakuje mi rozmów z Mamą Chrzestną i Ciocią Willow ale nic na to nie poradzę bo GG mam na zepsutym laptopie -,- Nie wiem kiedy dodam następny rozdział ale postaram sie jak najszybciej ;)
Kocham was laski ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
piątek, 12 października 2012
wtorek, 9 października 2012
Wybaczcie !
Dziewczęta mam złą wiadomość . Popsuł mi się laptop i nie mam jak dodawać rozdziałów ; / Mam co prawda normalny komputer ale nie chcę żeby mama widziała co ja tu wypisuję xd Tak wiec przepraszam was bardzo ale postaram się coś wykombinować bo na pewno czekacie na następny rozdział a ja nie chcę żebyście długo czekały ;)
Kocham was i przepraszam za problem ♥♥♥♥♥♥♥♥
Kocham was i przepraszam za problem ♥♥♥♥♥♥♥♥
niedziela, 7 października 2012
Rozdział 34 :]
Przez następny tydzień jeździłam z chłopakami najpierw na plan , potem do restauracji na obiad . Wieczory spędzałam oczywiście z Nathanem , który coraz bardziej skarżył się na Toma , co gorsza Tom zaczął dawać mi do zrozumienia , że nie odpuści . W torebce znajdowałam karteczki z wierszykami , dostawałam wielkie bukiety kwiatów i na każdym liściku pisało " Zostaw Nathana , wybierz mnie " . Miałam tego serdecznie dość . Pewnego wieczoru leżałam z Nathanem na łóżku mocno do niego przytulona , on bawił się moimi włosami :
- Sideny ... ? - spytał w końcu
- Tak ?
- Czy ... Tom coś do ciebie ma ? W sensie czy on też mówi ci , że nie powinnaś ze mną być ? - spytał zamyślony a ja przygryzłam wargi
- Nie mówi mi tego - powiedziałam nie zgodnie z prawdą , spojrzał na mnie czujnie
- W takim razie czemu twierdzi , że wolisz jego ? - spytał gniewnie a ja szybko się podniosłam
- Tak ci powiedział ? - spytałam przez zaciśnięte zęby
- On twierdzi , że ty tak powiedziałaś
- No to kłamie bo ja tak nigdy nie powiedziałam czegoś tak durnego - warknęłam a Nathan przytulił mnie do siebie
- Nie denerwuj się ja sobie z nim poradzę - szepnął mi do ucha .
Znów się położyliśmy i Nathan w końcu usnął . Podniosłam się i delikatnie zdjęłam jego rękę ze swojej tali . Bezszelestnie wyszłam z pokoju a potem na korytarz . Skierowałam się od razu do pokoju Toma , weszłam tam bez pukania i zastałam go siedzącego przed laptopem na łóżku , trochę się zdziwił na mój widok ale zaraz szeroko się uśmiechnął :
- Cześć Sidney . Czyżbyś w końcu zmieniła zdanie ? - spytał słodko a ja zacisnęłam jedną rękę w pięść a drugą z hukiem zamknęłam drzwi aż podskoczył
- Ty jesteś nienormalny ! Co ty sobie w ogóle wyobrażasz ? Że tak po prostu zerwę z Nathanem bo ci się nagle spodobałam ? Przecież to twój przyjaciel ! Jak ty tak możesz ?! - wrzeszczałam na niego a on siedział cicho , odłożył laptop i podszedł do mnie
- Jesteś naszą fanką więc pewnie wiesz , że miałem dziewczynę - powiedział a ja chwilę się zastanowiłam " O co mu kuźwa biega ? " pomyślałam
- No tak , miałeś Nicole - powiedziałam a kiwnął głową
- Dlaczego już z nią nie jestem ?
- Bo cie zdradziła , czy coś takiego .
- Powiedziała , że woli innego - warknął a ja nadal nie rozumiałam
- Wolała Nathana - dodał a ja zdębiałam
- Co ... ? - spytałam cicho
- Wolała jego . Powiedziała , że przy Nathanie czuje się wyjątkowa . Byli razem trochę ale znudził jej się Nath . Wybaczyłem mu to ale ... nadal mam do niego uraz i dlatego chciałem żeby poczuł to co ja czułem - powiedział a mi zebrało się na płacz
- Sidney nie płacz ... - powiedział łapiąc mnie za policzek .
Nagle drzwi do pokoju otworzyły się z hukiem i do pomieszczenia wpadł Nathan . Gdy nas zobaczył oczy zapłonęły mu złością i odepchnął ode mnie Toma :
- Zostaw ją ! - warknął
- Zmuś mnie - powiedział Tom zaciskając pięści
- To moja dziewczyna więc się odjeb
- Nicole też była moja ale tobie to nie przeszkadzało - powiedział Tom
- Nie musiałam się szczególnie wysilać sama do mnie przyszła - powiedział Nathan a Tom walnął go w twarz .
Zaczęli się bić , padli na ziemię ciągle się szamocząc . Jedyne co byłam wtedy zrobić to zadrzeć się " Max ! " , który na szczęście wpadł do pokoju z Jayem i rozdzielili chłopaków . Max trzymał Toma a Jay Nathana , wszyscy spojrzeli na mnie :
- Nie odzywajcie się do mnie ... - powiedziałam i wybiegłam z pokoju .
Usłyszałam jak Nathan krzyczy moje imię ale nie odwróciłam się tylko pobiegłam do gabinetu mamy . Wpadłam tam z hukiem i szybko zamknęłam drzwi , mama siedziała za biurkiem i spojrzała na mnie smutnym wzrokiem :
- Chłopaki jadą do Stanów , nie chcę żeby przeze mnie rozpadł się zespół - powiedziałam i rozpłakałam się na dobre .
Mama siadła koło mnie na małej sofie , która stała w rogu pokoju i mocno mnie przytuliła . Spytała co się stało a ja jej wszystko opowiedziałam . Powiedziała , że postara się jak najszybciej wysłać chłopaków do Stanów . Wróciłam do swojego pokoju i zamknęłam drzwi oraz balkon i wszystkie okna . Zasłoniłam firanki i opuściłam specjalne , brązowe zasłony takie jak w sklepach żeby mieć pewność , że ani Nathan ani Tom nie będą chcieli ze mną porozmawiać .
Weszłam do wanny i znów zaczęłam płakać . " Jak ja wytrzymam ? Przecież go kocham ! Nie będę go widzieć 6 miesięcy , na pewno znajdzie sobie inną ... " . W końcu wyszłam z wanny , ubrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka . Całą noc myślałam o Nathanie , dopiero nad ranem zasnęłam .
No i ten ... napisałam ;p Em ... chyba mnie nie udusicie , nie ? Znaczy Martyna i Willow to na pewno xd
Rozdział z dedykacją dla :
~ Mojego TY - nie bij ;**
~ Indici - dziękuję za wszystkie złote rybki ( Goldena , Toma i Nathana , tak ? xd ) ;***
~ Cioci Willow ;***
Dziękuję wszystkim komentującym i czytającym ;)
Kocham was dziewczęta ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
- Sideny ... ? - spytał w końcu
- Tak ?
- Czy ... Tom coś do ciebie ma ? W sensie czy on też mówi ci , że nie powinnaś ze mną być ? - spytał zamyślony a ja przygryzłam wargi
- Nie mówi mi tego - powiedziałam nie zgodnie z prawdą , spojrzał na mnie czujnie
- W takim razie czemu twierdzi , że wolisz jego ? - spytał gniewnie a ja szybko się podniosłam
- Tak ci powiedział ? - spytałam przez zaciśnięte zęby
- On twierdzi , że ty tak powiedziałaś
- No to kłamie bo ja tak nigdy nie powiedziałam czegoś tak durnego - warknęłam a Nathan przytulił mnie do siebie
- Nie denerwuj się ja sobie z nim poradzę - szepnął mi do ucha .
Znów się położyliśmy i Nathan w końcu usnął . Podniosłam się i delikatnie zdjęłam jego rękę ze swojej tali . Bezszelestnie wyszłam z pokoju a potem na korytarz . Skierowałam się od razu do pokoju Toma , weszłam tam bez pukania i zastałam go siedzącego przed laptopem na łóżku , trochę się zdziwił na mój widok ale zaraz szeroko się uśmiechnął :
- Cześć Sidney . Czyżbyś w końcu zmieniła zdanie ? - spytał słodko a ja zacisnęłam jedną rękę w pięść a drugą z hukiem zamknęłam drzwi aż podskoczył
- Ty jesteś nienormalny ! Co ty sobie w ogóle wyobrażasz ? Że tak po prostu zerwę z Nathanem bo ci się nagle spodobałam ? Przecież to twój przyjaciel ! Jak ty tak możesz ?! - wrzeszczałam na niego a on siedział cicho , odłożył laptop i podszedł do mnie
- Jesteś naszą fanką więc pewnie wiesz , że miałem dziewczynę - powiedział a ja chwilę się zastanowiłam " O co mu kuźwa biega ? " pomyślałam
- No tak , miałeś Nicole - powiedziałam a kiwnął głową
- Dlaczego już z nią nie jestem ?
- Bo cie zdradziła , czy coś takiego .
- Powiedziała , że woli innego - warknął a ja nadal nie rozumiałam
- Wolała Nathana - dodał a ja zdębiałam
- Co ... ? - spytałam cicho
- Wolała jego . Powiedziała , że przy Nathanie czuje się wyjątkowa . Byli razem trochę ale znudził jej się Nath . Wybaczyłem mu to ale ... nadal mam do niego uraz i dlatego chciałem żeby poczuł to co ja czułem - powiedział a mi zebrało się na płacz
- Sidney nie płacz ... - powiedział łapiąc mnie za policzek .
Nagle drzwi do pokoju otworzyły się z hukiem i do pomieszczenia wpadł Nathan . Gdy nas zobaczył oczy zapłonęły mu złością i odepchnął ode mnie Toma :
- Zostaw ją ! - warknął
- Zmuś mnie - powiedział Tom zaciskając pięści
- To moja dziewczyna więc się odjeb
- Nicole też była moja ale tobie to nie przeszkadzało - powiedział Tom
- Nie musiałam się szczególnie wysilać sama do mnie przyszła - powiedział Nathan a Tom walnął go w twarz .
Zaczęli się bić , padli na ziemię ciągle się szamocząc . Jedyne co byłam wtedy zrobić to zadrzeć się " Max ! " , który na szczęście wpadł do pokoju z Jayem i rozdzielili chłopaków . Max trzymał Toma a Jay Nathana , wszyscy spojrzeli na mnie :
- Nie odzywajcie się do mnie ... - powiedziałam i wybiegłam z pokoju .
Usłyszałam jak Nathan krzyczy moje imię ale nie odwróciłam się tylko pobiegłam do gabinetu mamy . Wpadłam tam z hukiem i szybko zamknęłam drzwi , mama siedziała za biurkiem i spojrzała na mnie smutnym wzrokiem :
- Chłopaki jadą do Stanów , nie chcę żeby przeze mnie rozpadł się zespół - powiedziałam i rozpłakałam się na dobre .
Mama siadła koło mnie na małej sofie , która stała w rogu pokoju i mocno mnie przytuliła . Spytała co się stało a ja jej wszystko opowiedziałam . Powiedziała , że postara się jak najszybciej wysłać chłopaków do Stanów . Wróciłam do swojego pokoju i zamknęłam drzwi oraz balkon i wszystkie okna . Zasłoniłam firanki i opuściłam specjalne , brązowe zasłony takie jak w sklepach żeby mieć pewność , że ani Nathan ani Tom nie będą chcieli ze mną porozmawiać .
Weszłam do wanny i znów zaczęłam płakać . " Jak ja wytrzymam ? Przecież go kocham ! Nie będę go widzieć 6 miesięcy , na pewno znajdzie sobie inną ... " . W końcu wyszłam z wanny , ubrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka . Całą noc myślałam o Nathanie , dopiero nad ranem zasnęłam .
No i ten ... napisałam ;p Em ... chyba mnie nie udusicie , nie ? Znaczy Martyna i Willow to na pewno xd
Rozdział z dedykacją dla :
~ Mojego TY - nie bij ;**
~ Indici - dziękuję za wszystkie złote rybki ( Goldena , Toma i Nathana , tak ? xd ) ;***
~ Cioci Willow ;***
Dziękuję wszystkim komentującym i czytającym ;)
Kocham was dziewczęta ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
czwartek, 4 października 2012
Rozdział 33 :]
Rano obudziłam się z bólem głowy . Nie miałam w ogóle ochoty żeby wstać z łóżka . W końcu zwlekłam się z niego , wzięłam po drodze ubrania i poszłam do łazienki . Po wykonaniu porannej toalety zeszłam na dół . W kuchni siedziała mama i czytała gazetę :
- Cześć Sidney - powiedziała ciągle czytając
- Cześć mamuś - powiedziałam cicho i siadłam przy stole , mama opuściła gazetę
- Wyglądasz strasznie - powiedziała przyglądając mi się
- Dzięki ... - mruknęłam
- Zjedz coś i napij się kawy , musisz się doprowadzić do porządku przed wyjściem - powiedziała odkładając gazetę , spojrzałam na nią zaskoczona
- A gdzie mam iść ? - spytałam jedząc naleśniki
- Na plan teledysku - powiedziała a ja posmutniałam jeszcze bardziej
- Córciu musisz się ogarnąć bo Nathan od razu pozna , że coś jest nie tak - powiedziała a ja pokiwałam głową .
Zebrałam potrzebne rzeczy do torebki i wsiadłam z mamą do limuzyny . Po 15 minutach byłyśmy na miejscu . Jakiś koleś skierował mamę do taty a mnie do garderoby chłopaków . Weszłam tam bez pukania i zobaczyłam wszystkich chłopaków bez koszulek , zdębiałam na chwilę a oni zaczęli się uśmiechać . Najbardziej gapiłam się na Toma ku jego uciesze , Nathan nie był zadowolony . Podszedł do mnie i zasłonił mi oczy :
- No już starczy tego striptizu , nie gap się tak - powiedział a chłopaki założyli koszulki , oprócz Toma
- Jak u ciebie nie ma na co patrzeć to patrzy na innych - powiedział nonszalancko Tom a reszta popatrzyła na niego z niedowierzeniem
- O co ci chodzi ? - spytał Nathan zaciskając pięści
- O nic , ja tylko mówię , że w porównaniu ze mną nie masz mięśni - powiedział Tom spokojnie a Nathan zrobił krok w jego stronę ale złapałam go za rękę
- Spokojnie , chodź ze mną - powiedziałam i razem wyszliśmy .
Słyszałam jak Max drze się na Toma a Jay próbuje ich uspokoić . Weszliśmy do jakiegoś pokoiku , jak się okazało były tam rekwizyty . Siedliśmy na jakieś cukierkowej kanapie , wtuliłam się w Nathana , ciągle był zły :
- Kurwa o co mu chodzi ? Przecież nic mu nie zrobiłem . Ciągle mi dogaduje , wytyka błędy których nawet nie popełniłem . Bez przerwy gada o nas , strasznie po mnie jeździ i daje mi do zrozumienia , że nie powinnaś ze mną chodzić - powiedział rozgoryczony
- Olej go ... - zaczęłam ale on puścił mnie i schował twarz w dłoniach
- Ale to nie takie jest proste . Sidney ja jestem z nim praktycznie cały czas . Traktuje chłopaków jak braci , Toma też - powiedział i przejechał ręką po włosach - A najbardziej boje się tego , że jeśli się pokłócimy to odbije się to na zespole - dodał cicho a ja go przytuliłam
- Musicie ... pogadać - powiedziałam cicho a on mnie mocno przytulił
- Dobrze że mam ciebie , Tom nie ma takiej cudownej dziewczyny i nie ma na kim oka zawiesić - zaśmiał się pod nosem . " Zdziwiłbyś się Nathan , oj zdziwiłbyś się " pomyślałam .
Posiedzieliśmy tam jeszcze chwilę dopóki Nath nie wpadł na pomysł , żeby sprawdzić jak to jest robić "to" na cukierkowej kanapie . Gdy tylko to zaproponował zwiałam stamtąd śmiejąc się a Nathan mnie gonił . W końcu wpadłam (znowu ) do garderoby chłopaków . Wbiegłam tam i schowałam się za ogłupiałym Jayem był tam też Max i Siva którzy patrzyli na mnie jak na idiotkę . Złapałam loczka za ramiona i przesuwałam go w tą i w tamtą , żeby się ukryć :
- Co ty robisz ? - spytał Jay a ja zaczęłam się śmiać bo do pokoju wpadł Nathan , jego spojrzenie zatrzymało się na Jayu
- Chodź tu ! - krzyknął i zaczął biec w moją stronę a ja uciekłam za Maxa
- Nieeee !!! - odkrzyknęłam i zaczęłam biec na oślep przez co wpadłam na kanapę .
Nathan to wykorzystał i położył się na mnie :
- Dobra złapałeś mnie , wygrałeś ! - powiedziałam śmiejąc się
- Dobra to wracamy na cukierkową kanapę - powiedział z chytrym uśmiechem
- Co ? Nieee !! - krzyknęłam .
Po naszej " zabawie " chłopaki musieli się wyszykować do kręcenia . Podglądałam ich przygotowania a potem pracę na planie . Byli świetni , naprawdę świetni . Nagle zrobiło mi się strasznie smutno . Zaczęłam się poważnie zastanawiać nad tym , żeby puścić Nathana z chłopakami do Stanów . A późniejsze zdarzenia pozwoliły mi podjąć ostateczną decyzję .
Wybaczcie , że tak długo musiałyście czekać ale znowu byłam na wycieczce ;p Zaskoczone ? Zawiedzione ? Dajcie znać ;d Nie wiem czy dobije do tego 40 rozdziału ... No ale jest jeszcze 2 część ^^ Wy jesteście szalone .... w 3 dni liczba wyświetleń wzrosła do 13 300 O.o
Jesteście szalone ale i tak was kocham ♥♥♥♥♥♥
- Cześć Sidney - powiedziała ciągle czytając
- Cześć mamuś - powiedziałam cicho i siadłam przy stole , mama opuściła gazetę
- Wyglądasz strasznie - powiedziała przyglądając mi się
- Dzięki ... - mruknęłam
- Zjedz coś i napij się kawy , musisz się doprowadzić do porządku przed wyjściem - powiedziała odkładając gazetę , spojrzałam na nią zaskoczona
- A gdzie mam iść ? - spytałam jedząc naleśniki
- Na plan teledysku - powiedziała a ja posmutniałam jeszcze bardziej
- Córciu musisz się ogarnąć bo Nathan od razu pozna , że coś jest nie tak - powiedziała a ja pokiwałam głową .
Zebrałam potrzebne rzeczy do torebki i wsiadłam z mamą do limuzyny . Po 15 minutach byłyśmy na miejscu . Jakiś koleś skierował mamę do taty a mnie do garderoby chłopaków . Weszłam tam bez pukania i zobaczyłam wszystkich chłopaków bez koszulek , zdębiałam na chwilę a oni zaczęli się uśmiechać . Najbardziej gapiłam się na Toma ku jego uciesze , Nathan nie był zadowolony . Podszedł do mnie i zasłonił mi oczy :
- No już starczy tego striptizu , nie gap się tak - powiedział a chłopaki założyli koszulki , oprócz Toma
- Jak u ciebie nie ma na co patrzeć to patrzy na innych - powiedział nonszalancko Tom a reszta popatrzyła na niego z niedowierzeniem
- O co ci chodzi ? - spytał Nathan zaciskając pięści
- O nic , ja tylko mówię , że w porównaniu ze mną nie masz mięśni - powiedział Tom spokojnie a Nathan zrobił krok w jego stronę ale złapałam go za rękę
- Spokojnie , chodź ze mną - powiedziałam i razem wyszliśmy .
Słyszałam jak Max drze się na Toma a Jay próbuje ich uspokoić . Weszliśmy do jakiegoś pokoiku , jak się okazało były tam rekwizyty . Siedliśmy na jakieś cukierkowej kanapie , wtuliłam się w Nathana , ciągle był zły :
- Kurwa o co mu chodzi ? Przecież nic mu nie zrobiłem . Ciągle mi dogaduje , wytyka błędy których nawet nie popełniłem . Bez przerwy gada o nas , strasznie po mnie jeździ i daje mi do zrozumienia , że nie powinnaś ze mną chodzić - powiedział rozgoryczony
- Olej go ... - zaczęłam ale on puścił mnie i schował twarz w dłoniach
- Ale to nie takie jest proste . Sidney ja jestem z nim praktycznie cały czas . Traktuje chłopaków jak braci , Toma też - powiedział i przejechał ręką po włosach - A najbardziej boje się tego , że jeśli się pokłócimy to odbije się to na zespole - dodał cicho a ja go przytuliłam
- Musicie ... pogadać - powiedziałam cicho a on mnie mocno przytulił
- Dobrze że mam ciebie , Tom nie ma takiej cudownej dziewczyny i nie ma na kim oka zawiesić - zaśmiał się pod nosem . " Zdziwiłbyś się Nathan , oj zdziwiłbyś się " pomyślałam .
Posiedzieliśmy tam jeszcze chwilę dopóki Nath nie wpadł na pomysł , żeby sprawdzić jak to jest robić "to" na cukierkowej kanapie . Gdy tylko to zaproponował zwiałam stamtąd śmiejąc się a Nathan mnie gonił . W końcu wpadłam (znowu ) do garderoby chłopaków . Wbiegłam tam i schowałam się za ogłupiałym Jayem był tam też Max i Siva którzy patrzyli na mnie jak na idiotkę . Złapałam loczka za ramiona i przesuwałam go w tą i w tamtą , żeby się ukryć :
- Co ty robisz ? - spytał Jay a ja zaczęłam się śmiać bo do pokoju wpadł Nathan , jego spojrzenie zatrzymało się na Jayu
- Chodź tu ! - krzyknął i zaczął biec w moją stronę a ja uciekłam za Maxa
- Nieeee !!! - odkrzyknęłam i zaczęłam biec na oślep przez co wpadłam na kanapę .
Nathan to wykorzystał i położył się na mnie :
- Dobra złapałeś mnie , wygrałeś ! - powiedziałam śmiejąc się
- Dobra to wracamy na cukierkową kanapę - powiedział z chytrym uśmiechem
- Co ? Nieee !! - krzyknęłam .
Po naszej " zabawie " chłopaki musieli się wyszykować do kręcenia . Podglądałam ich przygotowania a potem pracę na planie . Byli świetni , naprawdę świetni . Nagle zrobiło mi się strasznie smutno . Zaczęłam się poważnie zastanawiać nad tym , żeby puścić Nathana z chłopakami do Stanów . A późniejsze zdarzenia pozwoliły mi podjąć ostateczną decyzję .
Wybaczcie , że tak długo musiałyście czekać ale znowu byłam na wycieczce ;p Zaskoczone ? Zawiedzione ? Dajcie znać ;d Nie wiem czy dobije do tego 40 rozdziału ... No ale jest jeszcze 2 część ^^ Wy jesteście szalone .... w 3 dni liczba wyświetleń wzrosła do 13 300 O.o
Jesteście szalone ale i tak was kocham ♥♥♥♥♥♥
niedziela, 30 września 2012
Rozdział 32 :]
Nathan kompletnie zgłupiał . Latał między półkami jak opętany i przymierzał każdą fajniejszą czapkę . Siadłam na pufie , odłożyłam na bok nasze zakupy i patrzyłam jak mój chłopak przeżywa orgazm beze mnie . W końcu wziął do ręki jakąś czapkę , schował ją za plecy i z uśmiechem podszedł do mnie :
- Wstań i zamknij oczy - powiedział a ja zrobiłam co kazał .
Poczułam jak łapie mnie za biodra i gdzieś prowadzi , jak się okazało przed lustro , założył mi czapkę na głowę i :
- Otwórz oczy - powiedział a ja spojrzałam przed siebie .
Na głowie miałam czarnego full capa różowym napisem " Sexy Girl " , uśmiechnęliśmy się do siebie :
- Bierzemy ją - zadecydował a ja nawet nie próbowałam mu się sprzeciwiać bo wiedziałam , że to bez sensu . Nathan zapłacił i zadowoleni wyszliśmy ze sklepu zaopatrzeni w 4 nowe czapki . Szliśmy trzymając się za ręce i rozglądaliśmy się po wystawach . Nagle Nathan stanął jak wryty , puścił moją rękę i wbiegł do sklepu . Popatrzyłam na niego jak na kretyna gdy rzucił się na jakąś bluzkę i pokazał mi gestem ręki żebym poszła z nim do przymierzalni po czym sam do niej pognał . Weszłam do sklepu i skierowałam się do przymierzalni . Zobaczyłam szare Nike'i w jednej w kabin i odsłoniłam zasłonę . Nathan stał z uśmiechem na twarzy ubrany w taką koszulkę . Uśmiechnęłam się mimowolnie , na koszulce pisało " Until Death Do Us Part " , czyli " Dopóki śmierć nas nie rozłączy " :
- Biorę ją , będzie mi o tobie zawsze przypominać - powiedział z uśmiechem widząc jak gapię się rozmarzona na jego koszulkę
- Słodki jesteś ... - powiedziałam i pocałowałam go w usta .
Kupiliśmy koszulkę i poszliśmy na lody . Gdy już kupiliśmy deser skierowaliśmy się od razu do samochodu . W domu było strasznie cicho . Zanieśliśmy zakupy do pokoi i postanowiliśmy sprawdzić co robi Jay . Chłopak spał a na całym łóżku leżały papierki po Skittlesach , czekoladach i pusty słoik po Nutelli :
- Jay ... wstawaj ! - Nathan zaczął nim trząść
- Zost ... aw ... mnie ... no ! - mamrotał Jay próbują odepchnąć Nathana
- Zeżarłeś wszystkie słodycze ?! - spytałam z niedowierzeniem podnosząc jeden papierek
- Zostawiłem ... a nie chipsy to nie słodycze - powiedział Jay wstając i drapiąc się po głowie
- Zostawić cie kurna na kilka godzin a ty szafkę słodyczy wyjadasz - powiedziałam zła
- No przepraszam ... nudziło mi się - powiedział cicho a Nathan zaczął się śmiać
- Znalazłeś fajny sposób na nudę - stwierdził .
Kazałam Jayowi posprzątać wszystkie śmieci a potem wysłałam go do sklepu , żeby kupił to co zjadł . Między czasie wrócili chłopcy . Wszyscy ubraliśmy się ładnie i grzecznie czekaliśmy na moich rodziców . Tom cały czas mi się przyglądał co mnie strasznie irytowało . " Musze z nim pogadać " pomyślałam . Około 22 przyjechali moi rodzice . Chłopaki od razu wzięli od nich walizki a ja rzuciłam im się na szyje . Po przywitaniu chłopaki wraz z moim tatą zostali w salonie a ja z mamą poszłam do mojego pokoju . Siadłam na łóżku a mama koło mnie :
- Sidney posłuchaj ... - zaczęła w końcu ale zaraz zamilkła
- Mów mamo . Nie jestem dzieckiem , przecież się nie rozpłaczę - powiedziałam
- Chcemy , żeby chłopaki nagrali teledysk w połowie w Los Angeles i w połowie tu . Jeśli się na to zdecydujemy to chłopaki zostaną w Stanach na pół roku i ty nie będziesz mogła z nimi jechać . Postanowiliśmy dać ci wybór . Albo chłopaki nagrają wszystko tu i nie pojadą w trasę do Stanów albo pojadą tylko że bez ciebie - powiedziała na za jednym zamachem a mnie zatkało . Pół roku . Całe 6 miesięcy na drugiej stronie globu :
- Mamo ... - zaczęłam ze łzami w oczach a ona mnie przytuliła
- Kochanie postanowiliśmy dać ci wybór bo Nathan to twój chłopak . Nie odpowiadaj od razu , zastanów się dobrze , jestem pewna że podejmiesz właściwą decyzję - powiedziała głaszcząc mnie po głowie
- Co tata powie chłopakom ? - spytałam cicho
- Że nie wiadomo czy trasa wypali bo nie wszystkie obiekty koncertowe mogą się zgodzić na nasze warunki - powiedziała
- Ile mam czasu na podjęcie decyzji ?
- Dwa tygodnie .
Posiedziałyśmy jeszcze trochę przytulone a potem mama poszła . Chłopaki poszli z moim tatą na piwo niby na " przełamanie lodów " ale tak naprawdę poszli tam żeby Nathan mnie widział .
Leżałam na łóżku i bezmyślnie patrzyłam za okno . Dwa tygodnie . W ciągu dwóch tygodni mam zdecydować czy Nathan ze mną zostanie czy nie . Wiem , że nadal możemy być razem ale czy to wypali ? Tak rozmyślając spędziłam czas do 1 w nocy , potem zasnęłam ale przed snem wymyśliłam coś co pomoże mi zdecydować , nie wiedziałam że wszystko potoczy się zupełnie inaczej .
No więc ten no ... napisałam żem ;p Mam nadzieję że do dupy nie wyszło xd Myślę , że dobije do 40 rozdziałów i zakończę część 1 opowiadania ;) No i tego ... już raczej nie będzie happy ... ale nie zdradzę wam nic więcej ;D Dziękuję wam za ponad 12 600 wyświetleń !!!
Jesteście najlepsze !!! ;******
Kocham was dziewczęta <333333
- Wstań i zamknij oczy - powiedział a ja zrobiłam co kazał .
Poczułam jak łapie mnie za biodra i gdzieś prowadzi , jak się okazało przed lustro , założył mi czapkę na głowę i :
- Otwórz oczy - powiedział a ja spojrzałam przed siebie .
Na głowie miałam czarnego full capa różowym napisem " Sexy Girl " , uśmiechnęliśmy się do siebie :
- Bierzemy ją - zadecydował a ja nawet nie próbowałam mu się sprzeciwiać bo wiedziałam , że to bez sensu . Nathan zapłacił i zadowoleni wyszliśmy ze sklepu zaopatrzeni w 4 nowe czapki . Szliśmy trzymając się za ręce i rozglądaliśmy się po wystawach . Nagle Nathan stanął jak wryty , puścił moją rękę i wbiegł do sklepu . Popatrzyłam na niego jak na kretyna gdy rzucił się na jakąś bluzkę i pokazał mi gestem ręki żebym poszła z nim do przymierzalni po czym sam do niej pognał . Weszłam do sklepu i skierowałam się do przymierzalni . Zobaczyłam szare Nike'i w jednej w kabin i odsłoniłam zasłonę . Nathan stał z uśmiechem na twarzy ubrany w taką koszulkę . Uśmiechnęłam się mimowolnie , na koszulce pisało " Until Death Do Us Part " , czyli " Dopóki śmierć nas nie rozłączy " :
- Biorę ją , będzie mi o tobie zawsze przypominać - powiedział z uśmiechem widząc jak gapię się rozmarzona na jego koszulkę
- Słodki jesteś ... - powiedziałam i pocałowałam go w usta .
Kupiliśmy koszulkę i poszliśmy na lody . Gdy już kupiliśmy deser skierowaliśmy się od razu do samochodu . W domu było strasznie cicho . Zanieśliśmy zakupy do pokoi i postanowiliśmy sprawdzić co robi Jay . Chłopak spał a na całym łóżku leżały papierki po Skittlesach , czekoladach i pusty słoik po Nutelli :
- Jay ... wstawaj ! - Nathan zaczął nim trząść
- Zost ... aw ... mnie ... no ! - mamrotał Jay próbują odepchnąć Nathana
- Zeżarłeś wszystkie słodycze ?! - spytałam z niedowierzeniem podnosząc jeden papierek
- Zostawiłem ... a nie chipsy to nie słodycze - powiedział Jay wstając i drapiąc się po głowie
- Zostawić cie kurna na kilka godzin a ty szafkę słodyczy wyjadasz - powiedziałam zła
- No przepraszam ... nudziło mi się - powiedział cicho a Nathan zaczął się śmiać
- Znalazłeś fajny sposób na nudę - stwierdził .
Kazałam Jayowi posprzątać wszystkie śmieci a potem wysłałam go do sklepu , żeby kupił to co zjadł . Między czasie wrócili chłopcy . Wszyscy ubraliśmy się ładnie i grzecznie czekaliśmy na moich rodziców . Tom cały czas mi się przyglądał co mnie strasznie irytowało . " Musze z nim pogadać " pomyślałam . Około 22 przyjechali moi rodzice . Chłopaki od razu wzięli od nich walizki a ja rzuciłam im się na szyje . Po przywitaniu chłopaki wraz z moim tatą zostali w salonie a ja z mamą poszłam do mojego pokoju . Siadłam na łóżku a mama koło mnie :
- Sidney posłuchaj ... - zaczęła w końcu ale zaraz zamilkła
- Mów mamo . Nie jestem dzieckiem , przecież się nie rozpłaczę - powiedziałam
- Chcemy , żeby chłopaki nagrali teledysk w połowie w Los Angeles i w połowie tu . Jeśli się na to zdecydujemy to chłopaki zostaną w Stanach na pół roku i ty nie będziesz mogła z nimi jechać . Postanowiliśmy dać ci wybór . Albo chłopaki nagrają wszystko tu i nie pojadą w trasę do Stanów albo pojadą tylko że bez ciebie - powiedziała na za jednym zamachem a mnie zatkało . Pół roku . Całe 6 miesięcy na drugiej stronie globu :
- Mamo ... - zaczęłam ze łzami w oczach a ona mnie przytuliła
- Kochanie postanowiliśmy dać ci wybór bo Nathan to twój chłopak . Nie odpowiadaj od razu , zastanów się dobrze , jestem pewna że podejmiesz właściwą decyzję - powiedziała głaszcząc mnie po głowie
- Co tata powie chłopakom ? - spytałam cicho
- Że nie wiadomo czy trasa wypali bo nie wszystkie obiekty koncertowe mogą się zgodzić na nasze warunki - powiedziała
- Ile mam czasu na podjęcie decyzji ?
- Dwa tygodnie .
Posiedziałyśmy jeszcze trochę przytulone a potem mama poszła . Chłopaki poszli z moim tatą na piwo niby na " przełamanie lodów " ale tak naprawdę poszli tam żeby Nathan mnie widział .
Leżałam na łóżku i bezmyślnie patrzyłam za okno . Dwa tygodnie . W ciągu dwóch tygodni mam zdecydować czy Nathan ze mną zostanie czy nie . Wiem , że nadal możemy być razem ale czy to wypali ? Tak rozmyślając spędziłam czas do 1 w nocy , potem zasnęłam ale przed snem wymyśliłam coś co pomoże mi zdecydować , nie wiedziałam że wszystko potoczy się zupełnie inaczej .
No więc ten no ... napisałam żem ;p Mam nadzieję że do dupy nie wyszło xd Myślę , że dobije do 40 rozdziałów i zakończę część 1 opowiadania ;) No i tego ... już raczej nie będzie happy ... ale nie zdradzę wam nic więcej ;D Dziękuję wam za ponad 12 600 wyświetleń !!!
Jesteście najlepsze !!! ;******
Kocham was dziewczęta <333333
niedziela, 23 września 2012
Rozdział 31 :]
Nagle usłyszałam dźwięk telefonu . Podniosłam się i wzięłam do ręki telefon z nocnej szafki . Tata . Odebrałam :
- Cześć tato !
- Cześć Sidney . Właśnie wsiadłem z mamą do samolotu , wieczorem będziemy w domu . Mam nadzieję , że jest do czego wracać ? - spytał a ja się zaśmiałam
- Garaż ciągle stoi - powiedziałam a on parsknął śmiechem
- Jerry mówił , że podobno jesteś z którymś z chłopaków - zaczął mój tata a ja zrobiłam facepalma - Z którym ? - spytał
- Z Nathanem - powiedziałam a w tle usłyszałam głos mojej mamy " Mówiłam ci ! "
- Pogadamy jak wrócicie - powiedziałam bo Nathan właśnie wszedł do pokoju z tacą
- Dobrze , powiedz chłopakom że dzisiaj siedzą w domu a wieczorem obgadamy parę spraw ale najpierw pogadamy z tobą - powiedział i się rozłączył . Odłożyłam telefon i siedziałam zamyślona . Nathan odstawił tackę na szafkę i siadł obok mnie :
- Co jest ? - spytał przejęty
- Tata wraca wieczorem i ma z nami do pogadania - powiedziałam a on uniósł brew
- Czymś mu podpadliśmy ? Znaczy poza tym że się z tobą przespałem - powiedział drapiąc się po głowie a ja się zaśmiałam
- Poza tym to niczym ale on nie wie że z tobą spałam - powiedziałam .
Zjedliśmy śniadanie i wzięliśmy prysznic , każdy oddzielnie oczywiście . Nathan zszedł na dół a ja ubrałam się w wygodne ciuchy . Zeszłam na dół gdzie zastałam tylko swojego chłopaka siedzącego na kanapie . Siadłam koło niego :
- Gdzie te dzikusy ? - spytałam rozglądając się
- Każdy postanowił zająć się sobą . Max i Tom poszli na siłownie i gdzieś jeszcze . Siva pojechał spotkać się z Nareeshą a Jay śpi - powiedział a ja kiwałam głową
- Dobra to co my będziemy robić ? - spytałam a on się uśmiechnął .
Chyba nie muszę tłumaczyć co oznaczał ten uśmieszek :
- Nie , mi wystarczy wczorajsza noc - powiedziałam a on jeszcze bardziej się przybliżył do mnie
- No weź fajnie było - zamruczał mi do ucha i położył głowę na moim ramieniu . Twarz miał przy mojej szyi i delikatnie mnie w nią całował :
- Nie nawet nie ma mowy . Tata wraca więc daj sobie na wstrzymanie - powiedziałam
- No to co chcesz robić ? - spytał w końcu
Siedzieliśmy chwilę w ciszy . W pewnym momencie :
- Idziemy do galerii ! - krzyknęłam a Nathan podskoczył
- Jezu spokojnie ... - wydusił trzymając się na serce
- Chodź ! - wstałam szybko i go pociągnęłam za rękę żeby wstał .
Poszłam na górę po torebkę a Nath poszedł poinformować Jaya gdzie są wszyscy . Wsiedliśmy do mojego auta , Nathan prowadził . Po kilku minutach jazdy utknęliśmy w korku . Przełączałam kanały w radio aż trafiłam na Nicki Minaj "Pound The Alarm " . Zaczęłam śpiewać i głupio tańczyć , Nathan najpierw zwijał się ze mnie a potem do mnie dołączył . Musieliśmy wyglądać jak dzieci ze szkoły specjalnej . W końcu dojechaliśmy , zaparkowaliśmy i weszliśmy do galerii . Zapowiadał się ciekawy dzień . Zaczęliśmy chodzić po sklepach , oczywiście nie obeszło się bez zdumionych spojrzeń fanek Nathana . Zaczęło mnie to irytować ale on miał z tego beke a największą beke miał ze mnie . Kiedy mierzyłam buty a Nathan stał nad mną podeszła do niego ekspedientka :
- Pomóc Panu w czymś ? - spytała uśmiechając się słodko
- Tak , może Pani przynieść mojej dziewczynie te buty tylko rozmiar większe - powiedział podając jej pudełko z butami które mierzyłam . Jej mina - bezcenna . Zaczęliśmy się śmiać . Dziewczyna obrażona podała mu buty i burknęła "proszę" . Kupiliśmy buty i poszliśmy dalej , tym razem do męskiego sklepu . Wpadłam do niego i nazbierałam kupę ubrań dla Nathana , spojrzał na mnie zdumiony :
- Po co mi tyle ciuchów ? - spytał gdy prowadziłam go do przymierzalni
- Jak ty nie będziesz tego nosił to ja będę - powiedziałam wciskając go do pomieszczenia , podałam mu wybrane ubrania
- A no tak wszystko jasne - zaśmiał się i zaczął przymierzać rzeczy .
Wzięliśmy większość i podeszliśmy do kasy . Zapłaciliśmy spory rachunek i poszliśmy do sklepu z full capami . I tam się zaczęło .
Ja pierdole 11 400 wyświetleń !!! Kurde ... dużo ;p Chciałam wam bardzo podziękować ;*
Obawiam się , że od następnego rozdziału zacznę rozdziały " ostatnie " ale spokojnie ! Bo w końcu to opo ma 2 części ;d
WYJEŻDŻAM !!! Nie ma mnie od 25 do 28 bo jadę nad morze z Martyną czyli TY xd Boże co sie tam będzie działo ;] Tak więc nie dodam rozdziału w tym tygodniu ;/
Kocham was i jeszcze raz dziękuję <333333
- Cześć tato !
- Cześć Sidney . Właśnie wsiadłem z mamą do samolotu , wieczorem będziemy w domu . Mam nadzieję , że jest do czego wracać ? - spytał a ja się zaśmiałam
- Garaż ciągle stoi - powiedziałam a on parsknął śmiechem
- Jerry mówił , że podobno jesteś z którymś z chłopaków - zaczął mój tata a ja zrobiłam facepalma - Z którym ? - spytał
- Z Nathanem - powiedziałam a w tle usłyszałam głos mojej mamy " Mówiłam ci ! "
- Pogadamy jak wrócicie - powiedziałam bo Nathan właśnie wszedł do pokoju z tacą
- Dobrze , powiedz chłopakom że dzisiaj siedzą w domu a wieczorem obgadamy parę spraw ale najpierw pogadamy z tobą - powiedział i się rozłączył . Odłożyłam telefon i siedziałam zamyślona . Nathan odstawił tackę na szafkę i siadł obok mnie :
- Co jest ? - spytał przejęty
- Tata wraca wieczorem i ma z nami do pogadania - powiedziałam a on uniósł brew
- Czymś mu podpadliśmy ? Znaczy poza tym że się z tobą przespałem - powiedział drapiąc się po głowie a ja się zaśmiałam
- Poza tym to niczym ale on nie wie że z tobą spałam - powiedziałam .
Zjedliśmy śniadanie i wzięliśmy prysznic , każdy oddzielnie oczywiście . Nathan zszedł na dół a ja ubrałam się w wygodne ciuchy . Zeszłam na dół gdzie zastałam tylko swojego chłopaka siedzącego na kanapie . Siadłam koło niego :
- Gdzie te dzikusy ? - spytałam rozglądając się
- Każdy postanowił zająć się sobą . Max i Tom poszli na siłownie i gdzieś jeszcze . Siva pojechał spotkać się z Nareeshą a Jay śpi - powiedział a ja kiwałam głową
- Dobra to co my będziemy robić ? - spytałam a on się uśmiechnął .
Chyba nie muszę tłumaczyć co oznaczał ten uśmieszek :
- Nie , mi wystarczy wczorajsza noc - powiedziałam a on jeszcze bardziej się przybliżył do mnie
- No weź fajnie było - zamruczał mi do ucha i położył głowę na moim ramieniu . Twarz miał przy mojej szyi i delikatnie mnie w nią całował :
- Nie nawet nie ma mowy . Tata wraca więc daj sobie na wstrzymanie - powiedziałam
- No to co chcesz robić ? - spytał w końcu
Siedzieliśmy chwilę w ciszy . W pewnym momencie :
- Idziemy do galerii ! - krzyknęłam a Nathan podskoczył
- Jezu spokojnie ... - wydusił trzymając się na serce
- Chodź ! - wstałam szybko i go pociągnęłam za rękę żeby wstał .
Poszłam na górę po torebkę a Nath poszedł poinformować Jaya gdzie są wszyscy . Wsiedliśmy do mojego auta , Nathan prowadził . Po kilku minutach jazdy utknęliśmy w korku . Przełączałam kanały w radio aż trafiłam na Nicki Minaj "Pound The Alarm " . Zaczęłam śpiewać i głupio tańczyć , Nathan najpierw zwijał się ze mnie a potem do mnie dołączył . Musieliśmy wyglądać jak dzieci ze szkoły specjalnej . W końcu dojechaliśmy , zaparkowaliśmy i weszliśmy do galerii . Zapowiadał się ciekawy dzień . Zaczęliśmy chodzić po sklepach , oczywiście nie obeszło się bez zdumionych spojrzeń fanek Nathana . Zaczęło mnie to irytować ale on miał z tego beke a największą beke miał ze mnie . Kiedy mierzyłam buty a Nathan stał nad mną podeszła do niego ekspedientka :
- Pomóc Panu w czymś ? - spytała uśmiechając się słodko
- Tak , może Pani przynieść mojej dziewczynie te buty tylko rozmiar większe - powiedział podając jej pudełko z butami które mierzyłam . Jej mina - bezcenna . Zaczęliśmy się śmiać . Dziewczyna obrażona podała mu buty i burknęła "proszę" . Kupiliśmy buty i poszliśmy dalej , tym razem do męskiego sklepu . Wpadłam do niego i nazbierałam kupę ubrań dla Nathana , spojrzał na mnie zdumiony :
- Po co mi tyle ciuchów ? - spytał gdy prowadziłam go do przymierzalni
- Jak ty nie będziesz tego nosił to ja będę - powiedziałam wciskając go do pomieszczenia , podałam mu wybrane ubrania
- A no tak wszystko jasne - zaśmiał się i zaczął przymierzać rzeczy .
Wzięliśmy większość i podeszliśmy do kasy . Zapłaciliśmy spory rachunek i poszliśmy do sklepu z full capami . I tam się zaczęło .
Ja pierdole 11 400 wyświetleń !!! Kurde ... dużo ;p Chciałam wam bardzo podziękować ;*
Obawiam się , że od następnego rozdziału zacznę rozdziały " ostatnie " ale spokojnie ! Bo w końcu to opo ma 2 części ;d
WYJEŻDŻAM !!! Nie ma mnie od 25 do 28 bo jadę nad morze z Martyną czyli TY xd Boże co sie tam będzie działo ;] Tak więc nie dodam rozdziału w tym tygodniu ;/
Kocham was i jeszcze raz dziękuję <333333
czwartek, 20 września 2012
Rozdział 30 !!! :]
Czytasz na swoją odpowiedzialność ( chodź to i tak jest w miarę ... normalne xd ) !!!
Ja siadłam na łóżku a Nathan stanął przede mną . Ściągnęłam mu spodnie i majtki po czym położyłam na się na plecach i rozebrałam się do naga . Nathan z chytrym uśmiechem położył się na mnie i zaczął mnie całować po szyi . Nasze oddechy były coraz szybsze . Jedną rękę trzymałam na jego klacie natomiast drugą zjeżdżałam coraz niżej . Przejechałam ręką po kroku Nathana a on uśmiechnął się pod nosem . Chyba chciał się za to odwdzięczyć bo przejechał ręką między moimi piersiami , potem po brzuchu i zanurzył we mnie swoje palce . Przygryzłam mocno wargi żeby nie krzyknąć z rozkoszy . Nathan przyglądał mi się z zadowoleniem podczas gdy ja wiłam się z przyjemności . Po chwili wyciągnął ze mnie swoje palce i podał prezerwatywę . Rozerwałam opakowanie zębami i założyłam ją na niego . Wszedł we mnie , najpierw powoli a potem coraz szybciej . Ściskałam kurczowo kołdrę żeby nie zacząć wrzeszczeć . Obydwoje jęczeliśmy i głośno dyszeliśmy ale żadne z nas nie ośmieliło się krzyknąć , wiadomo chłopaki są . Po chwili opadliśmy zmęczeni na łóżko . Położyłam się na lewym boku a Nathan na prawym , przykrył nas pomiętą kołdrą :
- Mówiłem że jest fajnie - powiedział Nathan a ja się uśmiechnęłam
- I co z tego , prawdopodobnie nie będę nic jutro pamiętać - powiedziałam a on przybliżył mnie do siebie trzymając mnie na tyłek :
- Będziesz pamiętać - zamruczał i przytulił mnie do siebie .
Tak zasnęliśmy . Rano obudziło mnie mizianie po dekolcie , leżałam na plecach . Otworzyłam powoli oczy i zobaczyłam Nathana pochylonego nade mną który jeździł palcem po moich piersiach :
- Jak się czujesz księżniczko ? - spytał całując mnie delikatnie w usta
- Dobrze - mruknęłam i przytuliłam się do niego
- To co ... śniadanie do łóżka ? - spytał Nathan głaszcząc mnie po głowie
- Chętnie - uśmiechnęłam się
- To ja poproszę naleśniki - powiedział z powagą , spojrzałam na niego z miną " Are you fuck kidding me ? " a on się zaśmiał i położył na mnie
- No co ? Rozumiem że ja chcę śniadanie to sam mam je zrobić ? - spytał z westchnieniem
- Dokładnie - powiedziałam i pogładziłam go po brodzie - Ale najpierw się ogól bo mnie drapiesz - dodałam a on zrobił chytrą minę
- Czyżby ? - spytał po czym zaczął mnie łaskotać i drapać po szyi , śmiałam się w niebo głosy
- Nathan proszę , przestań ! - powiedziałam a on nie reagował - Zrobię co chcesz ! - dodałam a on przestał mnie łaskotać
- Wszystko co chce ? - spytał
- Tak , tylko jedną rzecz ale to może być co tylko chcesz - zaśmiałam się , on spoważniał a ja momentalnie przestałam się śmiać .
Nathan siadł opierając się o wezgłowie ( wiecie to nad głowami , ta ścianka xd ) podniosłam się i siadłam obok niego , zasłaniając się kołdrą
- Obiecaj mi coś - powiedział w końcu , patrząc w bliżej mi nie określony punkt
- Co takiego ? - spytałam a on spojrzał mi głęboko w oczy
- Obiecaj mi , że zawsze będziesz moja - powiedział a mnie na chwilę zatkało
- Nathan ...
- Dałem ci tą bransoletkę ale nie miałem odwagi powiedzieć ci , żebyś mi obiecała że zawsze będziesz moja . Dopiero teraz się na to odważyłem ... Obiecujesz ? - spytał patrząc mi w oczy wzrokiem który błagał abym mu to obiecała .
Nie wiem dlaczego ale wzięłam nasze bransoletki z szafki nocnej , podałam Nathowi jego i założyłam swoją :
- Przyrzekam że zawszę będę twoja - powiedziałam i pocałowałam go usta - A teraz idź i zrób mi śniadanie - powiedziałam a on zrobił zszokowaną minę
- Popsułaś taką chwilę ! - oburzył się i wstał - Dobra ale jak wrócę to ty nadal leżysz naga w łóżku - powiedział pokazując na mnie palcem
- Dobrze - mruknęłam , gdy schylił się żeby podnieść majtki klepnęłam go w tyłek
- Ej ! - zaśmiał się
- No szybciej bo umrę z głodu ! - również się zaśmiałam .
Nathan ubrał się szybko i poszedł na dół a ja leżałam na łóżku patrząc w sufit .
Ja pierdole co to jest xd ? No coment ;p Mam nadzieje że chociaż wam się podoba ;d
UWAGA KOMUNIKAT !!!
~ W sobotę mnie nie ma bo jadę na wykopki xd
~ 25 - 28 wrzesień - nie ma mnie gdyż jadę na wycieczkę nad morze ( darmową ^^ ) ;p
Więc nie będę pisała ; / Nadrobię wszystkie zaległości ale nie będę dodawać komów , mam nadzieję że mi to wybaczycie ;*
Kocham was dziewczęta <33333333
Ja siadłam na łóżku a Nathan stanął przede mną . Ściągnęłam mu spodnie i majtki po czym położyłam na się na plecach i rozebrałam się do naga . Nathan z chytrym uśmiechem położył się na mnie i zaczął mnie całować po szyi . Nasze oddechy były coraz szybsze . Jedną rękę trzymałam na jego klacie natomiast drugą zjeżdżałam coraz niżej . Przejechałam ręką po kroku Nathana a on uśmiechnął się pod nosem . Chyba chciał się za to odwdzięczyć bo przejechał ręką między moimi piersiami , potem po brzuchu i zanurzył we mnie swoje palce . Przygryzłam mocno wargi żeby nie krzyknąć z rozkoszy . Nathan przyglądał mi się z zadowoleniem podczas gdy ja wiłam się z przyjemności . Po chwili wyciągnął ze mnie swoje palce i podał prezerwatywę . Rozerwałam opakowanie zębami i założyłam ją na niego . Wszedł we mnie , najpierw powoli a potem coraz szybciej . Ściskałam kurczowo kołdrę żeby nie zacząć wrzeszczeć . Obydwoje jęczeliśmy i głośno dyszeliśmy ale żadne z nas nie ośmieliło się krzyknąć , wiadomo chłopaki są . Po chwili opadliśmy zmęczeni na łóżko . Położyłam się na lewym boku a Nathan na prawym , przykrył nas pomiętą kołdrą :
- Mówiłem że jest fajnie - powiedział Nathan a ja się uśmiechnęłam
- I co z tego , prawdopodobnie nie będę nic jutro pamiętać - powiedziałam a on przybliżył mnie do siebie trzymając mnie na tyłek :
- Będziesz pamiętać - zamruczał i przytulił mnie do siebie .
Tak zasnęliśmy . Rano obudziło mnie mizianie po dekolcie , leżałam na plecach . Otworzyłam powoli oczy i zobaczyłam Nathana pochylonego nade mną który jeździł palcem po moich piersiach :
- Jak się czujesz księżniczko ? - spytał całując mnie delikatnie w usta
- Dobrze - mruknęłam i przytuliłam się do niego
- To co ... śniadanie do łóżka ? - spytał Nathan głaszcząc mnie po głowie
- Chętnie - uśmiechnęłam się
- To ja poproszę naleśniki - powiedział z powagą , spojrzałam na niego z miną " Are you fuck kidding me ? " a on się zaśmiał i położył na mnie
- No co ? Rozumiem że ja chcę śniadanie to sam mam je zrobić ? - spytał z westchnieniem
- Dokładnie - powiedziałam i pogładziłam go po brodzie - Ale najpierw się ogól bo mnie drapiesz - dodałam a on zrobił chytrą minę
- Czyżby ? - spytał po czym zaczął mnie łaskotać i drapać po szyi , śmiałam się w niebo głosy
- Nathan proszę , przestań ! - powiedziałam a on nie reagował - Zrobię co chcesz ! - dodałam a on przestał mnie łaskotać
- Wszystko co chce ? - spytał
- Tak , tylko jedną rzecz ale to może być co tylko chcesz - zaśmiałam się , on spoważniał a ja momentalnie przestałam się śmiać .
Nathan siadł opierając się o wezgłowie ( wiecie to nad głowami , ta ścianka xd ) podniosłam się i siadłam obok niego , zasłaniając się kołdrą
- Obiecaj mi coś - powiedział w końcu , patrząc w bliżej mi nie określony punkt
- Co takiego ? - spytałam a on spojrzał mi głęboko w oczy
- Obiecaj mi , że zawsze będziesz moja - powiedział a mnie na chwilę zatkało
- Nathan ...
- Dałem ci tą bransoletkę ale nie miałem odwagi powiedzieć ci , żebyś mi obiecała że zawsze będziesz moja . Dopiero teraz się na to odważyłem ... Obiecujesz ? - spytał patrząc mi w oczy wzrokiem który błagał abym mu to obiecała .
Nie wiem dlaczego ale wzięłam nasze bransoletki z szafki nocnej , podałam Nathowi jego i założyłam swoją :
- Przyrzekam że zawszę będę twoja - powiedziałam i pocałowałam go usta - A teraz idź i zrób mi śniadanie - powiedziałam a on zrobił zszokowaną minę
- Popsułaś taką chwilę ! - oburzył się i wstał - Dobra ale jak wrócę to ty nadal leżysz naga w łóżku - powiedział pokazując na mnie palcem
- Dobrze - mruknęłam , gdy schylił się żeby podnieść majtki klepnęłam go w tyłek
- Ej ! - zaśmiał się
- No szybciej bo umrę z głodu ! - również się zaśmiałam .
Nathan ubrał się szybko i poszedł na dół a ja leżałam na łóżku patrząc w sufit .
Ja pierdole co to jest xd ? No coment ;p Mam nadzieje że chociaż wam się podoba ;d
UWAGA KOMUNIKAT !!!
~ W sobotę mnie nie ma bo jadę na wykopki xd
~ 25 - 28 wrzesień - nie ma mnie gdyż jadę na wycieczkę nad morze ( darmową ^^ ) ;p
Więc nie będę pisała ; / Nadrobię wszystkie zaległości ale nie będę dodawać komów , mam nadzieję że mi to wybaczycie ;*
Kocham was dziewczęta <33333333
Subskrybuj:
Posty (Atom)